W rytmie NY Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

W rytmie NY

Nowy Jork. Metropolia, centrum świata. Bogactwo i bieda. Szyk i kicz. Mieszanka kultur, każdy chce wydzierżawić mały kawałek, swoją przestrzeń, każdy chce być Nowojorczykiem. Oddychać tym powietrzem sukcesu, wielkich pieniędzy i poupychanej w dzielnicach biedy.

Żyjesz szybko? W wielkim mieście? Może tak ci się tylko wydaje. Patrząc na The beat of New York, krótki i wymowny dokument Tima Hahne, ma się wrażenie, że poza Nowym Jorkiem świat stoi w miejscu. Za to tam pędzi na łeb, na szyję.

Wcale nie bezmyślnie, to wszystko ma sens. Ludzie, ludzie, wszędzie ludzie. Oni myślą i czują, mają swój styl i swoje poglądy, choć na pierwszy rzut oka wyglądają na wielką, bezmyślną masę. Właśnie dlatego ktoś gra na ulicy, a ktoś czyta głośno biblię na przystanku. Ktoś biega w samym centrum chaosu, a ktoś staje rano, by patrolować zatłoczone ulice. Ktoś ma siłę, by tańczyć pod blokiem albo stać w wielkim korku, by dobić do biura i podpisywać milionowe kontrakty.

Kto widział Nowy Jork, ten się zakochał. Albo uciekł z krzykiem. Chyba jednak więcej jest tych, których Nowy Jork zafascynował i którzy bardzo chcą tam wrócić.

Zobaczcie sami i dajcie się ponieść. Może wizyta w słynnym, boskim i przeklętym NY to niezły pomysł na tegoroczną wyprawę? Tuż po wizycie na Islandii??