San Francisco jak ze snu Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

San Francisco jak ze snu

If you’re going to San Francisco
Be sure to wear some flowers in your hair
If you’re going to San Francisco
You’re gonna meet some gentle people there

Tak zaczyna się słynna piosenka Scotta McKenziego, którą zapewne większość z nas doskonale zna… Rzeczywiście, jest coś na rzeczy – ludzie w Kalifornii są naprawdę najmilsi, najbardziej szczerzy i przyjaźni z nacji, które dotąd poznałam. I to za to tak bardzo pokochałam to miejsce. Ale nie tylko. Za co jeszcze pokochałam San Francisco?

1

#1 Za przepiękne widoki i bliskość oceanu

Być może takiemu usposobieniu ludzi sprzyja pogoda, gdyż w środku lutego, kiedy miałam okazję odwiedzić to miasto, w San Francisco było od 17 do 25 stopni. Słońce każdego dnia! Choć mieszkańcy narzekają na stale nawiedzające ich mgły, tak naprawdę mgliście jest na ogół tylko rano, a już od południa można podziwiać pokaźny czerwony most Golden Gate Bridge i widok na całe miasto chociażby ze ścieżki trekkingowej „Lands End”.

2

#2 Za ducha historii

Chociaż historia Stanów Zjednoczonych nie sięga aż tak daleko jak europejska, ale niesamowicie rozbudza moją wyobraźnię i ciekawość społeczno-historyczną.

Miasto zostało powołane przez misję imienia Świętego Franciszka. Początkowo należało do Meksyku, szybko jednak przeszło pod kontrolę USA. Dzięki „amerykańskiej gorączce złota” nastąpił niezwykle szybki jego rozwój i ugruntowała się silna pozycja w stanie Kalifornia.

Ogromnie doceniana architektura wiktoriańska, tak charakterystyczna dla miasta, to pozostałość po próbie wprowadzenia porządku po wielkim chaosie z drugiej połowy XIX wieku. Dzisiaj wiele z tych domów pomalowanych jest w kolory tęczy bądź ozdobionych kolorowymi muralami, by wyrazić pochwałę dla tolerancji i uwielbienie dla sztuki.

3

San Francisco w ostatnich latach awansowało w wielu miejskich rankingach. To przede wszystkim za sprawą rozwijającej się od początku lat 60. cyberkultury i boomu technologicznego. To właśnie bliskość Doliny Krzemowej i wielu doskonałych uczelni wyższych oraz doskonała infrastruktura powodują, że do miasta nadciąga coraz więcej inwestorów technologicznych, start-upowców (to ich mekka) i inżynierów z pomysłami.

#3 Za kreatywność

San Francisco jawi mi się jako miasto przyjazne rodzinom, zwierzętom i sportom na wolnym powietrzu. To nieco inne miejsce niż tak dobrze znany mi Hongkong, gdzie tempo życia nadają rynki finansowe, a mieszkanie z roku na rok jest coraz droższe, i mniejsze. Tu sektor technologiczny opiera się w dużej mierze na innowacji i unikalności produktu, a więc wysoce ceniona jest kreatywność, umiejętność samodzielnego myślenia i działania. Stąd mniej rygorystyczne godziny pracy, bardziej elastyczne formy pracy, dedykowany czas na relaks każdego dnia, ogromna ilość muzeów i wysoce ceniona sztuka uliczna.

4

#4 Za różnorodność

San Francisco jest dla mnie również symbolem różnorodności. Każda mała dzielnica ma swój własny niepowtarzalny mikroklimat. Moje ukochane Castro, gdzie miałam okazję mieszkać w jednym z pięknych wiktoriańskich domów, to “stolica” społeczności LGBT. Na każdym rogu spotkasz pary gejowskie, a widok pięknej, elegancko wystrojonej transseksualnej kobiety z perfekcyjnie wykonanym manicure, jadącej trolejbusem, nie dziwi nikogo.

Uwielbiam równiez The Mission, dzielnicę latynoską, trochę hipsterską, trochę indie, trochę artystyczną. Tu zawsze można pójść do amerykańskiego kina z dawnych lat i kupić swój ulubiony komiks.

5

Dalej, Japantown z krajobrazem z japońskich miasteczek i Chinatown, gdzie co chwila zatrzymywałam się robić zdjęcia produktom z ulicznych sklepików. Wysyłałam je do znajomych w Hongkongu z podpisem „W USA też to mają!”.

#5 Za jedzenie

Podobno San Francisco posiada największą liczbę restauracji na jednego mieszkańca. Widoczna jest różnorodność zarówno w dostępności, jak i autentyczności kuchni etnicznych. Dobrze więc zjemy nie tylko dania po japońsku, ale również po etiopsku i – jakże egzotycznie – po polsku. Bliskość oceanu oznacza również świeże ryby i owoce morza. Smakołyki najwyższej jakości!

6

San Francisco jak ze snu Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Kasia Urbaniak

Długoletnia mieszkanka Hongkongu. Z zawodu konsultant biznesowy.