Za mało hoteli w Śródziemiu Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Za mało hoteli w Śródziemiu

Tylu podróżników pokochało Nową Zelandię, że brakuje tam pokojów hotelowych.

Moda na odwiedziny w wyspiarskim państwie zaczęła się kilkanaście lat temu, gdy ekrany kin na całym świecie szturmem zdobyła 'Drużyna Pierścienia’ – pierwsza odsłona filmowej trylogii opartej na twórczości Tolkiena. Potem piękno Nowej Zelandii pokazały jeszcze trzy filmy z serii 'Hobbit’.

Ale premiera ostatniego z nich miała miejsce w 2014 roku, tymczasem popularność kraju, które stał się tolkienowskim Śródziemiem, nie słabnie – wręcz przeciwnie! W ubiegłym roku Nową Zelandię odwiedziło 3,5 miliona turystów, a prognozy są takie, że granica czterech milionów przekroczona zostanie przed zakończeniem bieżącej dekady. A już dziś brakuje miejsc w tutejszych hotelach! Do tego stopnia, że odwoływane są wycieczki i loty czarterowych samolotów.

Na szczęście istnieją rozwiązania alternatywne: serwisy Airbnb czy Couchsurfing, a także noclegi organizowane w kulturalnych ośrodkach Maorysów, czyli ludności autochtonicznej. Ta ostatnia opcja może okazać się mniej komfortowe niż hotel – ale o ile ciekawsza!

Za mało hoteli w Śródziemiu Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Daniel Nogal

Copywriter, redaktor, autor powieści.