Reportaż

Szalony kierowca, wypełnionego po brzegi Chicken Busa, pędzi z zawrotną prędkością po górskich drogach. Z głośników leci wesoła latynoska muzyka, na zakrętach rozbawieni ludzie przechylają się na siebie. Na kolejnych przystankach (duże słowo, przystanek to rzecz umowna w Gwatemali) wskakuje jakiś lokalny sprzedawca krzycząc: „Bananas, patatas, cocos..”. I tak przez kilka godzin. Nie przestaję

Z głośnika płynie muzyka, która przyprawia o gibanie głowy i ruch bioder. Cuuuba, Quiero bailar la salsa – zawodzi wokalista, a mnie przed oczyma staje obraz zakurzonej ulicy, postrzępionych, nieco przyblakłych budynków i barwnych ludzi. Biednych ludzi, co w sumie rzadko jadają trzy posiłki dziennie, a najczęściej sycą się prostym ryżem i fasolą. Łatwo

Z Japonią trzeba uważać. Uzależnia. Mimo swojego skrajnego poukładania, pozornej niedostępności Japończyków każe do siebie wracać. Na targ rybny w środku nocy, na sushi z piwem od bladego świtu, na wątróbkę z ulicznego grilla. Po kilku dniach w Tokio zaczynasz dostrzegać przestrzeń wysp. Zakamarki świata, który nie dał się unowocześnić. Kyoto, Hokkaido, Ajnowie opisywani

Na świecie wielu jest pozytywnych `wariatów` w czułym tego słowa znaczeniu. Ludzi, którzy mają pasję, chęć do działania i pomysł. Zarażają innych pozytywnym nastawieniem do życia i dzięki temu wszystko wokół wydaje się? lepsze. A kiedy do tego podpiąć jeszcze podróże i deskorolkę ? wychodzi cudna przygoda! Dwóch do działania Jest ich dwóch. Tomek i Kuba.