News

Wiele rzeczy na świecie jest `mobilnych`. Wszystko można kupić, a ograniczać nas zaczyna jedynie własna wyobraźnia. I oczywiście pieniądze. Jeżeli jednak ktoś ma ich sporo, już niebawem może stać się posiadaczem? pierwszego mobilnego raju. Pływający penthouse, czy też pływająca wyspa, która może stacjonować tam, gdzie zapragniecie. Prywatny raj na Bałtyku? A może gdzieś na Karaibach,

130 lat temu zaczęto budowę i równocześnie jeden, wielki remont. A mówią, że to w Polsce budowy idą wolno. Ta w Barcelonie ciągnie się już od ponad wieku. La Sagrada Familia góruje nad miastem. Jest jego wiecznie niedokończoną wizytówką. Ale ostatnio prace postępują szybciej i media zaczynają przebąkiwać, że zwieńczenie prac może nastąpić szybciej

Domek pod wiszącą skałą. A może na skale? W każdym razie ? miłośnicy wspinaczek, wysokości i niesamowitych miejsc mogą teraz zakosztować smaku adrenaliny także w hotelu. Kto odwiedzi Peru, powinien zatrzymać się w Skylodge, położonym w dolinie Cusco. Przeźroczyste kapsuły zamocowane na skałach to gwarancja niesamowitej przygody i? słodkich snów? Domki umiejscowione są na klifie.

Wielki Mur to niesamowity zabytek, który jest o wiele milszym i potężniejszym symbolem niż masowa produkcja wszystkiego, co dostępne obecnie na naszym rynku. Poprzez Mur Chiny stają się niezwykłe, ciekawe, bo przypominamy sobie o historii potężnego kraju. O cieniach i blaskach. Każdy, kto jedzie do Chin chciałby go zobaczyć, dotknąć, przekonać się, czy naprawdę jest

Dzień Wigilii to wyjątkowy moment. Także dla nas. Redakcja rozjechała się po świecie. A wy gdzie ją spędzicie? Jak? Co przyniosą święta, w jakimkolwiek miejscu jesteście? Chcieliśmy złożyć wam życzenia – w swoim imieniu oraz Autorów, którzy byli i są z nami przez cały rok… Pytam Podróżników, jak wygląda Boże Narodzenie tam, gdzie przebywają. Wiesz –

Nie każdy wie, co oznacza. Nazwa może przywodzić skojarzenia negatywne, ale dla większości Amerykanów to wielkie święto, amok, szał, zupełna utrata kontroli. `Black Friday`. Słynny piątek, tuż po Dniu Dziękczynienia, w którym sklepy oferują niesamowite zniżki, a ludzie zamieniają się… Cóż… Pewna organizacja w USA ma marzenie, aby ten dzień wyglądał inaczej. Jakie ma

Dwanaście miesięcy z goforworld.com to codzienna porcja inspiracji, przeżyć i wielkiego świata. Historie mnożą się jak szalone, aż trudno uwierzyć, że każda jest tak różna, ciekawa, czasem niewiarygodna. W ostatni dzień 2015 roku prezentujemy więc dwanaście tekstów, które naszym zdaniem są kwintesencją sensu podróży, głodu poznania i ciekawości świata. To taka nasza

Trzech chłopaków w 44 dni, w 11 krajach, na 18 trasach lotniczych, pokonując 38 tysięcy mil, z dwiema kamerami, miliardem ujęć i fajnym pomysłem, zrobiło to! Film z podróży można dziś zrobić coraz łatwiej. Ale do filmu wyjątkowego potrzeba pomysłu i grupy zgranych ludzi. Im się udało. Założę się, że następna będzie wersja z dronem. Autor Jarosław Kuźniar

Barcelona. Perła Europy. Dumna na tle innych stolic. Architektura, historia, niezwykły klimat sprawiają, że trudno się nie zakochać w tym mieście. Ale Barcelona chce więcej. I dlatego władze planują wprowadzenie własnej waluty. To sposób na wsparcie lokalnego handlu. Plany są całkiem realne. A prace ruszyły pełną parą. Barceloński uniwersytet zajął się już projektem, z kolei mieszkańcy

Nie zapomnę gigantycznej, nieukończonej stacji kolejowej niedaleko Jakucka. Zasieki i ból 55 stopniowego mrozu nie pozwolił nam dotrzeć do budowy. Ponoć już niedługo ma się tam zatrzymywać najbardziej intrygująca kolej w tej części świata Od dziś na goforworld.com oraz na naszych kanałach na FB i TT oglądajcie i czytajcie relacje z wyprawy #Syberia2015 Ruszamy koleją transsyberyjską przez

Zabytek, który pojawia się i znika. Można go oglądać przez jakiś czas, a później? nie wiadomo, kiedy znów się wyłoni. A czekać na niego trzeba było 40 lat. W Polsce susza odsłoniła na dnie Wisły kilka skarbów. W Meksyku ? niesamowitą budowlę. Widok zaszokował zarówno mieszkańców, jak i turystów, choć nie pierwszy raz wynurzył

Wydarzenia w Paryżu wciąż przeszywają dreszczem. Mijają dni, tygodnie. Pokłosie zatacza szerokie kręgi. Większe, niż się wydaje. W Wielkiej Brytanii gwałtownie wzrosła ilość ataków na brytyjskich muzułmanów. Nie ma ich wielu, to raptem 5% całego społeczeństwa, ale to, co wykrzyczały nagłówki w gazetach, sprawiło zupełnie inne wrażenie. Muzułmanie mają się czego bać. Ktoś wrzucił do

Architektoniczne perły, które zwalają z nóg. A do tego architektura w pełni użytkowa, w tym wypadku łącząca niebo z ziemią, a może odwrotnie?? Pekin szykuje się na takie rewelacje. Plan budowy największego portu lotniczego na świecie zaczyna przechodzić w fazę realizacji. Projekt wybitnej architektki Zahi Hadid przypomina rozgwiazdę. I błyszczy jak najjaśniejsza gwiazda. Wrażenie jest

Wiele można zrobić społecznie. Na przykład dołączyć do świata pełnego empatii i wiedzy o tym, jak pomóc innym. To miejsce w Indiach wymyśliła niewidoma Niemka, która sama przejechała na koniu Himalaje i założyła tam szkołę dla niewidomych dzieci. Kilkumiesięczny kurs dla ludzi, którzy czują, że udźwigną ciężar obowiązków. Żeby dotrzeć na miejsce trzeba złożyć aplikację

Świat ? królestwo śmieci? Nie, nie straszymy. Tak po prostu jest i wciąż zdumiewa fakt, że ludzkość zanieczyszcza swoje własne gniazdo. Ze stoickim spokojem. Śmieci piętrzą się jak upiorna wieża. Raptem kilka zdjęć wystarczy, by złapać się za głowę. Wstrząsające, a równocześnie bardzo prawdziwe. Zanieczyszczenie, wysypisko śmieci, zagrożona przyroda. Zagrożony człowiek. Są takie miejsca na naszej

Podobno na świecie coraz mniej jest pielgrzymów i wędrowców. Całe szczęście, są tacy, którzy bardzo stanowczo temu przeczą – świecąc własnym przykładem. Polskę nawiedził właśnie niesamowity Ota Hiroshi, podróżnik z Japonii, który w połowie maja zaczął przemierzać nasz kraj piechotą, począwszy od Krakowa. Koniec wędrówki zaplanowany jest w sierpniu – w Paryżu. Na plecach dźwiga

Trudno o większą satysfakcję niż? inspirowanie innych. I to do podróży. Do wyrwania się z domu i wyruszenia naprzeciw przygodzie. Naprawdę, można to zrobić. Mariusz Gluch zagląda do nas regularnie. I w końcu powiedział sobie: to już czas. Na początku lipca wyrusza w podróż. Zaczyna od Europy. Mariusz, autor bloga Też tak myślę opowiada z zapałem

Imię to nadanie tożsamości, cześć i hołd. Imię jest ważne. Nie tylko dla ludzi, ale też dla cudów natury. A jeżeli jest się Barackiem Obamą, który może nazwać wszystko i wszystko zmienić – nawet góra ma szansę odzyskać dawne imię. To, które ma znaczenie symboliczne! Jeszcze 31 sierpnia najwyższy szczyt Ameryki Północnej nosił nazwę McKinley.

Niedawno mój przyjaciel stracił częściowo wzrok. Nie widzi na jedno oko. ?Muszę się nauczyć z tym żyć? - mówi. Boi się. Załamuje się. Jednak jest w pełni samodzielny. Może wszystko. Z kolei Dan Berlin nie widzi zupełnie, a pomimo tego biega. Jest sportowcem. Nie on jedyny, ale? tylko Dan pokonał jako pierwszy 26 milowy

54 lata niepodległości Tanzanii. Dotychczas świętowane dosyć uroczyście. Jednak każda impreza to dla państwa wydatek. W tym roku prezydent Tanzanii oficjalnie zawiesił świętowanie Dnia Niepodległości właśnie ze względu na koszty. Epidemia cholery, która od maja szaleje w obozie dla uchodźców, zmienia rzeczywistość. John Pombe Magufuli ogranicza wszystkie imprezy i wydarzenia, które nadwyrężają budżet niezbędny do

Miasto Inków. Wielkie, mocarne i owiane tajemnicą. Ta nazwa obiła się każdemu o uszy. Kojarzy się z mądrością, skarbem i wielkim zabytkiem. Machu Picchu trudno ogarnąć wzrokiem, trudno nawet dokładnie je zbadać. Drony nieco zmieniają stan rzeczy. Niesamowite wrażenie, zobaczyć wszystko z lotu ptaka, a Machu Picchu tylko w pełnej okazałości robi prawdziwe wrażenie. Faktycznie,

Ostatnie dwa dni wyprawy do Azji upłynęły pod znakiem powrotu do Polski, podczas którego zaplanowaliśmy 20 godzinną przesiadkę na krótkie zwiedzanie Dubaju. Zanim jednak opuściliśmy Hongkong, postanowiliśmy odwiedzić miejsce, które polecało nam wiele osób. Było nim Tim Ho Wan - najtańsza na świecie restauracja, która otrzymała gwiazdkę w słynnym przewodniku Michelin. Przypominała ona zwykły bar

Przedostatnim punktem na liście miejsc, które odwiedziliśmy podczas wyprawy jest Hong Kong. Dotarliśmy tutaj w sobotni poranek po bezsennej nocy i czterogodzinnym locie z Singapuru. Do centrum miasta dojechaliśmy superszybkim pociągiem, który pokonał dystans ok. 40 kilometrów w niewiele ponad 20 minut. Pierwsze wrażenia? Upał, wysoka wilgotność, gąszcz wieżowców i długa droga do hostelu, w

Kolejnym punktem naszej wyprawy do Azji była stolica Tajlandii - Bangkok. Planując wyjazd, postanowiliśmy spędzić tam niecałe 2 dni - był to rodzaj krótkiego wypadu, który urozmaicił pobyt w Singapurze. Z tego powodu na miejscu wykupiliśmy tylko jeden nocleg, a plan zwiedzania był jeszcze bardziej intensywny, niż w poprzednich dniach. Po dotarciu do Bangkoku zdecydowaliśmy,

Pierwszy pełny dzień w Singapurze upłynął pod znakiem dokładnego poznawania miasta. Ze względu na ograniczony czas postanowiliśmy, że przedpołudnie poświęcimy na odwiedzenie świątyń i targu w południowej części miasta, a następnie przeniesiemy się na północną stronę rzeki Singapur. Singapur to miejsce, które łączy w sobie ducha kolonijnej przeszłości, specyficzny klimat nowoczesnej metropolii, a także regionalne

Nadszedł ten dzień! Zaczęliśmy wyprawę do Azji, którą realizujemy w ramach projektu PełneKlatki. Dla przypomnienia - PełneKlatki to inicjatywa dwóch studentów - fotografów, w ramach której podróżujemy po świecie, jeździmy na deskorolkach, a relacjami wideo dzielimy się w internecie. A więc? zaczynamy! Pierwszym odwiedzonym przez nas miejscem jest Singapur. Dotarliśmy tutaj z Warszawy liniami Emirates,

Pamiętacie chłopaków z #PełneKlatki? Dwóch młodych fotografów, którzy zwiedzają świat, jeżdżąc na małych deskorolkach. Wszystko dokumentują ? dużo zdjęć, filmów, media społecznościowe. Przyszedł czas na nową wyprawę. Większą niż pozostałe. Azja ? wspaniały plan. A goforworld.com ma zaszczyt objąć patronat nad podróżą. Miło jest towarzyszyć młodym i szalonym w wyprawie życia, która zapowiada się świetnie.