Jastrë! Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Jastrë!

Bogata jest nasza Polska w tradycje, zwłaszcza te świąteczne. Można długo rozpisywać się o potrawach, obyczajach i obrządkach. Wielkanoc to święta, które emanują wiosenną radością i są całkiem miłym wstępem do pierwszych, prawdziwie słonecznych dni. Najmilej obserwować je w regionach, w których zamiłowanie do dawnych tradycji jest wciąż żywe. Na przykład na Kaszubach. Tam na Wielkanoc mówi się Jastrë.

„Chto nie pòscëł w piérszé swiãto, ten jakbë nijak nie pòscëł”

No tak… Święta poprzedzone są Wielkim Postem, a także tak zwanym Wielkim Tygodniem. W tradycji Kościoła to czas, w którym należy pościć i wyciszyć się, jak tylko pozwala nam na to zgiełk współczesnego świata. Na Kaszubach niegdyś post przestrzegany był bardzo rygorystycznie. Do tego stopnia, że przeciągał się nawet na same święta… Nie zmienia to jednak faktu, że stoły kaszubskie uginają się pod słodkim ciężarem tradycyjnych przysmaków.

Jednak jeszcze zanim zasiada się do stołów, odbywa się wielkie sprzątanie. Ten zwyczaj znany jest (boleśnie) wszystkim Polakom, jednak na Kaszubach wymiecione z chałupy śmieci wrzuca się na pole sąsiada – ma to przynieść szczęście. Do tego wielkiego zamiatania używa się specjalnej, brzozowej miotły.

W Wielki Piątek – zasadź krzew!

Dla Kaszubów Wielki Piątek to czas na sadzenie roślin. Oczywiście pogoda ma tu kluczowe znaczenie. Deszcz jest mile widziany, bo oznacza urodzaj. Bez wątpienia gospodarze są podczas przesadzania drzew głodni, bo ten dzień to ścisły post pod względem ilościowym i jakościowym.

Wielki Piątek zwany jest na Kaszubach „Płaczebogiem”. Płaczëbòga Pón Jezës płakał, to i lëdze mùszą płakac… Proste, logiczne.

Co na stole, to i w sercu

Kaszubki gotują wyśmienicie. Z sercem. Z wielkim namaszczeniem i szacunkiem do tradycyjnych receptur. Właśnie dlatego na regionalnych stołach piętrzą się pyszności, które tak bardzo przyciągają turystów. Gotowana i wędzona szynka, wielkanocna baba, placek drożdżowy. Dzisiaj także można zjeść tradycyjny zylc – wieprzową galaretę z nóżek, z dodatkiem głowizny.

Jak się okazuje, pisanki wcale nie są wiekową tradycją na Kaszubach. Owszem, jaja na jastrowym stole to „stali goście”, ale ich wymyślne zdobienie przyszło o wiele później. Nie zmienia to faktu, że Kaszubki czynią z pisanek istne rękodzieła.

Na stole Kaszubów jajka można zobaczyć nie tylko w skorupach. Przysmakiem na śniadanie jest prażnica: czyli jajecznica na słoninie lub na gęsiej okrasie. No, dosyć ciężki to początek dnia, ale zważywszy na wcześniejszy, ścisły post – to bardzo sowita nagroda!

Dëgùsë

Oczywiście, dyngus! Na Kaszubach wersja… o wiele „ostrzejsza” od tej znanej w Polsce. Wedle tradycji, żywej również dzisiaj, dziewczyny i młode mężatki chłoszcze się dëgówkami – rózgami z jałowca lub brzeziny. Oczywiście panie unikają zwyczaju, jak ognia, ale panowie tak łatwo nie odpuszczają. A uciechy przy tym, co nie miara! Hołdują oni zasadzie: Nie zabeli o dingusie ji z jastrowymi witkami odwiedzeli swe białci. Panny nie mają się co bronić – ten zwyczaj ma pomóc zażegnać staropanieństwo. A we wtorek dziewczyny mogą się odwdzięczyć!

Kaszubi pielęgnują swoje tradycje, nie idą na ustępstwa. Pewnie nie przejmują się modą na bezglutenowość, weganizm i wszelkie inne wariacje. Czy są przez to szczęśliwsi? Trzeba ich o to zapytać, ale jedno widać na pierwszy rzut oka: bije od nich prawdziwa radość Świąt Wielkiej Nocy…

Jastrë! Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Danuta Awolusi

Redaktor goforworld.com. Pisarka i copywriterka. Więcej na www.danuta-awolusi.com