Dobre zdjęcie to przekaz emocji Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Dobre zdjęcie to przekaz emocji

Fotografia w czerni i bieli to osobiste spojrzenie na świat. Pozwala dostrzec więcej, choć trzeba się bardziej zaangażować. O swojej pasji do fotografii „black&white” opowie na łamach goforworld.com Monika Marcak.

GFW: Podobno Bristol gdzie obecnie mieszkasz to miasto jedyne w swoim rodzaju. Czym się wyróżnia na tle Wielkiej Brytanii? Czytałam również, że krąży o nim zła sława.

MM: Bristol to przede wszystkim koktajl kulturowy. Przybyli tu ludzie z całego świata i często sąsiad to ktoś z Filipin, Brazylii czy Korei. To otwiera człowieka i poszerza horyzonty. Miasto jest bardzo rozwinięte pod względem kultury i sztuki. To stąd pochodzi Banksy, znany całemu światu ze swej sztuki, łączącej graffiti oraz technikę szablonową. Ilość graffiti na budynkach zdecydowanie wyróżnia Bristol od innych miast i czyni je kolorowym. Bristol w roku 2017 zostało ogłoszony „Najlepszym miastem do życia w UK”. Dobrze się tu mieszka, bo jest dużo terenów zielonych, dzięki czemu nie ma się poczucia bycia w wielkim mieście. Nie brakuje tu miejsc, gdzie można dobrze zjeść, czy wypróbować lokalne piwa czy cydr. Ze względu na swoje położenie miasto jest jednym z najbardziej słonecznych w Anglii i jest to ogromna zaleta.

 

 

Zła sława Bristolu to mroczne czasy handlu niewolnikami. Jest tu wiele wystaw na których można bliżej przyjrzeć się tamtym czasom i dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Niestety, przepiękny most, który jest symbolem miasta, to także jego ciemna strona. Przez lata skoczyło z niego wielu samobójców.

GFW: Robisz zdjęcia w podróży. To Twój sposób na przeżywanie świata?

MM: Tak, wtedy zatrzymuję te chwile i to chyba mnie najbardziej w fotografii pociąga. To właśnie jest sekret. Możliwość zatrzymania czasu na jedna sekundę i przetworzenia go w obraz.

 

Uchwycenie emocji, klimatu, atmosfery miejsc…. Dobre zdjęcie to nie tylko obraz, to przekaz emocji. To często refleksja a nawet wzruszenie. Kocham poznawać nowe miejsca, bo to zawsze nowa przygoda z aparatem…

GFW: Czym fotografujesz? Bierzesz zawsze ciężki sprzęt, czy czasem wystarczy telefon?

MM: Fotografuje lustrzanką Pentaxa oraz małym kompaktowym aparatem Leica. Oczywiście nie zawsze jest jak wziąć duży sprzęt, więc wtedy Leica świetnie się sprawdza. A gdy jej nie mam, to także telefon. Nie przekreślam telefonu, bo można nim zrobić także dobre zdjęcia.

 

 

GFW: Lizbonę pokazujesz w czerni i bieli. Zawsze mnie zastanawia ten wybór. Co chcesz przez to pokazać?

MM: Fotografia czarno-biała pięknie operuje światłem. Można dzięki niej zamienić zwyczajność w sztukę. Obrazy czarno białe przemawiają do mnie dużo mocniej. Mają wyrazistość i swego rodzaju prostotę. Lizbona to miasto kolorowe. Pokazać je w czerni i bieli to jest to nie lada wyzwanie. Dlatego właśnie podjęłam się tego i postanowiłam złapać klimat i magię tego miasta. Atmosferę zdjęć czarno-białych buduje światło, a Lizbona to miasto słoneczne.

 

 

GFW: Gdzie jeszcze zabrałaś aparat? Gdzie pojechałaś po zdjęcia?

MM: Zwiedziłam wiele krajów Europy, a także Chiny. Lubię zdjęcia, które zrobiłam w Irlandii. To piękny kraj i ciekawa kultura. Chiny zaś przyciągają odmiennością. Na co dzień, kiedy mam wolne, lubię zwiedzać choćby najbliższa okolice. Tu w Anglii jest wiele miejsc wartych zobaczenia i sfotografowania.

GFW: Wydaje się, że dziś fotografia podróżnicza jest w zasięgu każdego. Czym różni się oko influencera z telefonem od fotoreportera z lustrzanką?

MM: Tak dzięki temu, ze każdy ma teraz telefon w ręku – każdy może fotografować.
Fotoreporter z lustrzanką jednak często szuka czego innego w obrazie świata niż przeciętny człowiek z komórką, który cieszy się iż ma zdjęcie z plaży. Choć uważam, że telefonem także można zrobić dobre zdjęcia – zależy kto ten telefon ma w ręku. Fotograf ma głębokie postrzeganie świata i dużą wrażliwość. Myślę, że jakość zdjęć nie zależy od sprzętu, ale od tego, kto zdjęcie wykonuje. Liczy się odpowiednia chwila, światło i wprawne oko – i to daje zdjęciom moc.

 

 

GFW: Doświadczasz podróży również poprzez smaki ? Czy obiektyw to podstawa?

MM: Smaki są dla mnie nieodłączną częścią podróży. Wyjeżdżając cieszę się, że spróbuję nowe potrawy. Zdecydowanie smaki to kluczowa część zwiedzania. Smak odzwierciedla kulturę, położenie geograficzne i ludzi…. Chętnie fotografuję jedzenie – także w czerni i bieli.

 

 

GFW: Dzięki za rozmowę!

Dobre zdjęcie to przekaz emocji Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Monika Marcak

Podróże i fotografia to moja pasja. Zawsze mam aparat pod ręką. Jestem ciekawa nowych kultur, smaków, krajobrazów a nade wszystko ludzi. Fascynuje mnie fotografia czarno-biała. Klasyczna i prosta w formie oparta o grę światła. Moje zdjęcia można zobaczyć na Instagramie: black_white_by_mona