Daleko od wyciągów - heliskiing Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Daleko od wyciągów – heliskiing

Ekstremalne narciarstwo dla każdego? Może nie dla początkujących narciarzy, ale dla tych średnio zaawansowanych już tak. O czym mowa? O rozrywce na zupełnie innym poziomie – z dala od wyciągów i utartych szlaków, w dziczy, na nieznanym terenie – właśnie tam można określić heliskiing. Coraz więcej śmiałków szuka miejsc, w których można uprawiać tego typu dyscyplinę, a my podpowiemy wam, czego będziecie potrzebować, jak to wygląda i gdzie najlepiej pojechać.

Czym właściwie jest heliskiing?

Mówi się o nim: narciarstwo pozatrasowe. Aby móc zaszaleć potrzebny jest… helikopter. Odważni i żądni przygód wsiądą do niego, z nartami na nogach, by w odpowiednim momencie wyskoczyć w wybrane miejsce i swobodnie zjechać. Nie trzeba mieć do tego żadnych wybitnych umiejętności, wystarczy znać podstawowe zasady i dobrze sobie radzić na stoku. A, przyda się również zamiłowanie do adrenaliny.
Oczywiście rodzi się pytanie: ile to może kosztować? Jeżeli chcesz mieć helikopter na wyłączność, trzeba przygotować małą fortunę. Jeżeli jednak skrzykniesz grupę narciarzy i wspólnie wynajmiecie maszynę, sprawa zaczyna być realna. Warto jednak wiedzieć, że w niektórych miejscówkach, na przykład w Alpach i Laponii, trzeba jeszcze zabrać ze sobą przewodnika, a to również spory koszt.

 

 

Co warto ze sobą zabrać?

Największym zagrożeniem dla narciarza w trakcie jazdy są lawiny – trzeba pamiętać, że omija się tu ubite, bezpieczne, wypróbowane szlaki, a wkracza się na dziki, nieznany teren. Dlatego warto wozić ze sobą sprzęt lawinowy, a z drugiej strony – przed wylotem należy ocenić ryzyko i unikać miejsc, gdzie lawina może spaść. Rozsądek i doświadczenie to najcenniejsze zabezpieczenie.

Gdzie najlepiej uprawiać heliskiing?

Alaska

Na Alasce znajdziecie firmy, specjalizujące się w heliskiingu. Tam ten sport uprawia się już od kilkudziesięciu lat i nikogo nie zdziwi, że zapytacie pilota helikoptera o możliwość zrealizowania takiej usługi. Przykładem może być pasmo górskie Chugach Mountains. Warunki są naprawdę niezłe, a potencjalne stoki – w miarę bezpieczne. Na Alasce heliskiing wyjdzie o wiele taniej niż w Europie – łatwiej „złapać“ helikopter, a cena usługi może wynieść nawet 50 dolarów.

 

 

Szwajcaria

Tam również heliskiing nie jest niczym niezwykłym. Postawcie na przykład na Dufourspitze, najwyższy szczyt masywu Monte Rosa oraz Szwajcarii. Warunki są tak dobre, że można tam zjeżdżać dosłownie cały dzień. Dlatego warto zebrać większą grupę ochotników i wspólnie ruszyć ku przygodzie.

Gruzja

Góra Kazbek (5047 m.) będzie świetną bazą wypadową. Zapierające dech w piersiach widoki gwarantowane, na dodatek znajdziecie tu profesjonalne zaplecze dla heliskiingu. Bez trudu wynajmiecie helikopter, a piloci doradzą wam, gdzie najlepiej skakać, by mieć jak najwięcej frajdy.

 

 

Chile

Jeżeli pokochacie heliskiing, prędzej czy później zamarzą się wam Andy. Kiedyś cena przejażdżki helikopterem w tak wysokich górach (6 961 m) wydawała się czymś nierealnym ze względu na ceny, ale teraz znajdziecie tam kilka firm, które proponują atrakcyjne i elastyczne oferty. Kilka z nich zapewnia pakiety wielodniowe, które obejmują posiłki i zakwaterowanie, a więc możecie z tego zrobić grupowy wypad. Do Chile, tak po prostu.

Kamczatka

Na Kamczatce helikopterów nie brakuje, a więc jest możliwy heliskiing! Nadadzą się do tego nawet wielkie śmigłowce transportowe Mi-8, ale nie martwcie się, nie musicie organizować tego na własną rękę. Na Kamczatce również prężnie działają firmy, które nie tylko zaoferują wynajem helikoptera, ale dodatkowo służą doświadczonymi przewodnikami.

Polska?

Tak! W Polsce też bez trudu znajdziecie miejscówki, gdzie będziecie mogli spróbować zaszaleć. Heliskiing na Pilsku (Beskidy) będzie znakomitym początkiem. Na miejscu trzeba będzie mieć doświadczonego przewodnika, który pomoże wytyczyć łatwą lub trudną trasę zjazdu.

Jeżeli zwykłe, rekreacyjne jeżdżenie na nartach to dla was za mało, a dodatkowo macie zapas gotówki, którą możecie przeznaczyć na śnieżne szaleństwo, heliskiing powinien być strzałem w dziesiątkę.

Tekst ukazał się na łamach Newsweek Traveling jesienią 2019.

Daleko od wyciągów - heliskiing Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Redakcja goforworld.com

goforworld.com poleca!