Cmentarzysko pociągów Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Cmentarzysko pociągów

Zapewne większość z nas za chwilę uda się na cmentarze. Powspominać, oddać cześć, uczcić dzisiejsze święto. W Polsce dzień Wszystkich Świętych upływa zazwyczaj w zadumie. A my zapraszamy was do miejsca, które także jest cmentarzyskiem, ale? w innym tego słowa znaczeniu. Tutaj, w Boliwii, czeka cmentarzysko pociągów.

Widok jak ze snu. Szkielety pociągów. Stare lokomotywy ? porzucone, zalane słońcem. Podróżni, którzy przybywają tu, zwabieni obietnicą wielkiej atrakcji, zastygają w bezruchu. Atmosfera cmentarzyska, robi wielkie wrażenie. Nikt tego nie pilnuje. Nie ma biletów wstępu. To po prostu jest.

#tb to #backpackdiariez #awesomelifestyle #bolivia #uyuni

A post shared by Jean Hocke (@jhocke) on

Cmentarz pociągów znajduje się trzy kilometry za miastem Uyuni. W XIX wieku do Boliwii zawitali brytyjscy inżynierowie, którzy mieli pomóc w budowie trakcji kolejowej. Celem było przewożenie minerałów z Andów do portów położonych nad Oceanem Spokojnym (Boliwia miała wówczas dostęp do oceanu).

W latach 40-stych XX wieku minerały się wyczerpały, a pociągi przestały być potrzebne. I tak? zostały, na cmentarzysku. Rdzewieją, wypalane ostrym słońcem. I niezmiennie, przyciągają turystów, stając się dziwacznym, absurdalnym, darmowym muzeum. Sprawdzimy to osobiście już w przyszłym roku. I opowiemy wam, jaki klimat panuje na cmentarzysku pociągów. A może sami dołączycie [Boliwia oferta]?

Cmentarzysko pociągów Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Danuta Awolusi

Redaktor goforworld.com. Pisarka i copywriterka. Więcej na www.danuta-awolusi.com