W Barcelonie Zafona Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

W Barcelonie Zafona

Barcelona, obok Paryża, to wizytówka Europy, którą każdy chce poznać bliżej. Marzenie podróżnika, które nie jest wielkim wyzwaniem, ale bardzo miłym przystankiem. Ale to również tajemnica i inspiracja dla pisarza. Kto raz przeczytał „Cień wiatru” ten wie, że bez Barcelony po prostu się nie obejdzie!

Carlos Ruiz Zafon, autor wspomnianego dzieła, tak zaczyna swoją opowieść:

(…) Latarnie na Ramblas oświetlały jedynie opary w prowadzącej ku morzu alei, aczkolwiek ich rozrzedzone światła zaczynały już migotać, zwiastując rychłe przebudzenie się Barcelony i zrzucenie przez miasto ulotnego przebrania mglistej akwareli. Dotarłszy do ulicy Arco del Teatro, zapuściliśmy się w uliczki dzielnicy Raval, przechodząc pod arkadą rysującą się niczym sklepienie wzniesione z niebieskiej mgły. Szedłem za ojcem wąskim zaułkiem, wydeptaną ścieżką, bardziej niż ulicą, czując, jak za naszymi plecami coraz szybciej zanika poświata Rambli. Z dachów i z balkonów zaczął zsuwać się ukośnymi strugami poranny brzask, nie docierając w ogóle na ziemię. W końcu ojciec zatrzymał się przed drzwiami z litego, sczerniałego od starości i wilgoci drewna. Przed nami wznosił się budynek przypominający wrak budowli, która kiedyś była pałacem lub siedzibą muzeum gromadzącego wyłącznie mary, cienie i pogłosy.

Kiedy świat przeczytał „Cień wiatru”, Barcelona stała się nagle hitem. Wielu wyruszyło śladem książkowych opisów, by odnaleźć chociażby słynną kawiarnię:

Els Quatre Gats znajdowała się rzut kamieniem od domu i było to jedno z moich najbardziej ulubionych miejsc w Barcelonie. Tam właśnie, w roku tysiąc dziewięćset trzydziestym drugim, poznali się moi rodzice, nie bez powodów więc przypisywałem urokowi tej starej kawiarni, przynajmniej po części, początek mej podróży ku życiu na tym świecie. Kamienne smoki strzegły fasady osaczonej nakładającymi się cieniami, a jej gazowe latarnie zatrzymywały w miejscu i czas, i wspomnienia.

https://www.instagram.com/p/BGCIQ3cLo8f/?tagged=elsquatregats

Barcelona ukazana w powieściach Zafona jest malownicza, niesamowicie epicka i nierealna. Kwiecisty język narratora nadaje uliczkom i miejscom dodatkowy urok.

Jak autor sprawił, że śladem jego powieści podążają tłumy?  Jak poruszył czytelnika, by ten kupił bilet na samolot lub pociąg? Nie on pierwszy opisał Barcelonę w tak piękny sposób. Ale to właśnie on uczynił ją nie tłem, ale bohaterem, któremu poświęca się uwagę. I który żyje własnym życiem.

Ludzie czytają, zaznaczają swoje punkty i marzą. A wy – macie ochotę czytać i poszukać cmentarza zapomnianych książek?

Un buen amigo de parte de #carlosruizzafon #lasombradelviento #home

A post shared by Sergio Solis (@sergiosolismx) on

W Barcelonie Zafona Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Danuta Awolusi

Redaktor goforworld.com. Pisarka i copywriterka. Więcej na www.danuta-awolusi.com