Bary Nowego Jorku Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Bary Nowego Jorku

Słowo diner nie sposób dobrze przetłumaczyć na język polski. Ten rodzaj baru czy może skromnej restauracji to coś charakterystycznego dla Stanów Zjednoczonych. Ba! To jedna z ikon Ameryki, którą oglądamy w większości filmów i seriali, trafiających na nasze ekrany zza oceanu.

Za pierwsze prawdziwe dinery uznać można jadłodajnie urządzane u schyłku dziewiętnastego wieku w starych wagonach kolejowych, które na stałe trafiały pod fabryki albo na skrzyżowania ruchliwych dróg. Wiele amerykańskich barów, nawet otwartych wiele dekad później, wagony bardzo przypomina.


Szczyt popularności tych niedrogich restauracyjek przypadł na lata pięćdziesiąte ubiegłego stulecia. Obowiązkowe wyposażenie stanowiły wówczas wysokie stołki, ustawione wzdłuż baru, dużo chromu i pstrokate neony oraz siedziska wzorowane na kanapach samochodowych. Zresztą to właśnie z upowszechnieniem się samochodów wiązać można prosperity tej branży.

Z czasem coraz większą część rynku taniej gastronomii zagarnęły sieci fast foodów, lecz dinery pozostały jednym z symboli Ameryki, wciąż obecnym zarówno w prowincjonalnych miejscowościach, jak i w największych metropoliach. W Nowym Jorku, chociażby.

Nowojorskie bary fotografuje zafascynowana nimi Riley Arthur. Uwieczniła już na Instagramie prawie sto pięćdziesiąt z nich i jak szacuje, to jakieś dwie trzecie wszystkich nadal działających w Wielkim Jabłku. Fotografka zachwycona jest tym, że nawet w pełnym pośpiechu Nowym Jorku po wejściu do dinera poczuć można, że czas nagle zwolnił. – Jak w kościele lub bibliotece – porównuje Riley.

Bary Nowego Jorku Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Daniel Nogal

Copywriter, redaktor, autor powieści.