Jest ponoć taka anegdota. Jakiś młody w fachu dziennikarz chciał się fest przygotować do wywiadu z Hemingwayem. Kombinował, czym go zaskoczyć, czym go kupić? Wreszcie wymyślił - to musi być daiquiri! Podglądał barmanów, poćwiczył, zaczął samodzielnie sławetny koktajl miksować. Nastał dzień wywiadu. Miał się odbyć w domu dziennikarza. Hemingway zaszedł do niego zaproszony. Od

Adam i Krystian - oto pierwsi bohaterowie akcji goforworld.com. Zostawili swój świat i ruszyli w podróż. Młodzi, przystojni, szaleni. Przed niczym się nie cofną. I nic ich nie trzyma w miejscu. „Nie mogę usiedzieć na tyłku” – pisze Krystian, w przedostatnim dniu w Panamie. Już za chwilę on i towarzysz wyprawy ruszają w dżunglę.

Walencja jest jak hiszpański Kopciuszek. Po macoszemu traktowana przez turystów, licznie odwiedzających rozkapryszoną Barcelonę, zapatrzony w siebie Madryt czy zalotną Andaluzję. Obdarzona naturalnym pięknem, rozkwitła dzięki dobrej wróżce, a właściwie dwóm czarodziejom - Santiago Calatrava i Felixowi Candela. Zacznijmy jednak od początku. Osada pamiętająca czasy przed Chrystusem, dzisiaj oferuje przybyszom wszystko, co najlepszego zgromadziła przez

Od filmu do tekstu. Taka była moja droga do Villi Epecuén. Mniej bolesna, bo zdjęcia nie mówiły mi tego, co dopowiedział reportaż. To musiał być przepiękny kurort. 600 km od Buenos Aires. W 1985 zalało go pobliskie słone jezioro. Prawdziwy potop z końca świata. Szczęśliwie mieszkańcy, 1500 osób, mieli czas na znalezienie arki. W mieście

Haiti to magnes, irracjonalnie pociągająca, cofnięta w czasie kraina, ponoć G. G. Marquez miał tam jechać, by robić reportaże, ale coś wyszło inaczej, coś go zatrzymało i nie pojechał. A powiadają, że gdyby tam jednak trafił, to całe jego Macondo, jakie skazał później na „Sto lat samotności” wyrosłoby na haitańskim gruncie właśnie, a nie

Nic nas tak nie fascynuje, jak ludzie z pasją. Szczególnie ci, którzy kochają świat i chcą go podziwiać, w różnych miejscach, w różnych okolicznościach. Właśnie takie osoby chcemy zaprosić do grona Autorów goforworld.com. Czasem tak bywa, że przestrzeń wokół nas zaczyna być mdła. Człowiek ma wrażenie, że się dusi. Albo, że czegoś bardzo mu brakuje.

Taksówkarz zagajony przy terminalu lotniska w Pointe-?-Pitre wyglądał, jak czarnoskóry aktor Louis Gossett Jr., ten który zagrał kiedyś we wszystkich częściach szlagieru lotniczego ?Żelazny orzeł?. Jednak Gwadelupczyk mówił po francusku, nie po angielsku. Zresztą, niewiele mówił. Vingt-cinq, powiedział, dwadzieścia pięć. Tyle ? za przejazd z lotniska do centrum miasta poznaczonego muralami, dość wyludnionego wieczorem,

Kolorowo ubrana Gwatemalka, w otwartych drzwiach swojego domu, zwinnie obraca w dłoniach i lepi okrągłe tradycyjne tortille ? ten widok zawsze będzie kojarzył mi się z Gwatemalą i tą częścią świata. Gwatemala to olbrzymia kultura machismo. W domu rządzi mężczyzna ? macho, on decyduje o wszystkim. Ona gotuje, sprząta, zajmuje się domem, wychowuje dzieci.

Gruzja to dobry kraj do podróżowania: zachwyca urodą, kusi dobrym jedzeniem, nęci mityczną wręcz gościnnością. I co najważniejsze: Polaków tam kochają. Sierpień 2008. Rozpoczyna się olimpiada w Pekinie, a Putin wkracza na teren Osetii Południowej, separatystycznej republiki Gruzińskiej, wdając się w kilkudniowy konflikt zbrojny. Do Tbilisi leci prezydent Lech Kaczyński, by wraz z innymi przywódcami

„Dominika to imię urocze. Jednak w geografii częsta mylona jest z Dominikaną. Tak, jak Haiti mylone jest z Tahiti a Gwinea z Papuą Nową Gwineą. Dominika mówi po angielsku, Dominikana po hiszpańsku, jedna leży na Dużych Antylach, druga na Małych. Dwie różne bajki, różne wiatry historii, lecz ignorancji to nie przeszkadza.” Marcin Wesoły specjalnie

Pociąg Coast Starlight nie ruszył jeszcze ze stacji King Street w Seattle, kiedy w głośnikach zaskrzeczał głos konduktora: „Zgodnie z prawem obowiązującym w stanie Waszyngton palenie papierosów w pociągu jest zabronione. Osoby, które będą palić, zostaną wysłane czarterowym samolotem CIA do jednego z tajnych więzień w Europie Wschodniej”. Jest przygoda… - Ale niespodzianka! Jestem z

Albania sama w sobie jest ciekawostką. Reakcje na to, że ktoś jedzie tam na wakacje są różnorodne: od omdlenia i ataku histerii, po pukanie się w czoło z pełnym politowania wyrazem twarzy. Wakacje w Albanii

Wyprawa na pustynię nieopodal Zagory pokazała mi, w czym tkwi prawdziwy życiowy sens i mądrość. Właściwie to przypomniała mi o tym po raz kolejny. Wędrówka przez Maroko Nasza wędrówka - na początku samochodowa - wiodła przez marokańskie góry Atlas. Surowe i piękne, roztaczały przed nami widoki na cieniste doliny skąpo porośnięte zielenią, niczym wypalonym przez słońce

Rodzinne wakacje z trójką dzieci to prawdziwa jazda bez trzymanki; planując je trzeba wziąć pod uwagę czasem sprzeczne upodobania i chęci wszystkich pięciorga członków rodziny. Wakacje w Rumunii były próbą pogodzenia tych sprzeczności ? tu znaleźliśmy góry, morze, niezwykłą przyrodę, zabytkowe świątynie i średniowieczne zamki, a przede wszystkim ? gościnnych i sympatycznych mieszkańców. Nasz wybór

Szalony kierowca, wypełnionego po brzegi Chicken Busa, pędzi z zawrotną prędkością po górskich drogach. Z głośników leci wesoła latynoska muzyka, na zakrętach rozbawieni ludzie przechylają się na siebie. Na kolejnych przystankach (duże słowo, przystanek to rzecz umowna w Gwatemali) wskakuje jakiś lokalny sprzedawca krzycząc: „Bananas, patatas, cocos..”. I tak przez kilka godzin. Nie przestaję

Z głośnika płynie muzyka, która przyprawia o gibanie głowy i ruch bioder. Cuuuba, Quiero bailar la salsa – zawodzi wokalista, a mnie przed oczyma staje obraz zakurzonej ulicy, postrzępionych, nieco przyblakłych budynków i barwnych ludzi. Biednych ludzi, co w sumie rzadko jadają trzy posiłki dziennie, a najczęściej sycą się prostym ryżem i fasolą. Łatwo

Z Japonią trzeba uważać. Uzależnia. Mimo swojego skrajnego poukładania, pozornej niedostępności Japończyków każe do siebie wracać. Na targ rybny w środku nocy, na sushi z piwem od bladego świtu, na wątróbkę z ulicznego grilla. Po kilku dniach w Tokio zaczynasz dostrzegać przestrzeń wysp. Zakamarki świata, który nie dał się unowocześnić. Kyoto, Hokkaido, Ajnowie opisywani

Nie każdy wie, co oznacza. Nazwa może przywodzić skojarzenia negatywne, ale dla większości Amerykanów to wielkie święto, amok, szał, zupełna utrata kontroli. `Black Friday`. Słynny piątek, tuż po Dniu Dziękczynienia, w którym sklepy oferują niesamowite zniżki, a ludzie zamieniają się… Cóż… Pewna organizacja w USA ma marzenie, aby ten dzień wyglądał inaczej. Jakie ma

Jego Warszawa zwala z nóg. Człowiek zastanawia się, czy tu naprawdę mieszka? Stolica, jak się patrzy. Maciej Margas powtarza, że to miasto ma w sobie ducha i udało mu się go w pełni wydobyć. I sprawia, że nasza Warszawa błyszczy na tle innych europejskich perełek. Zobaczcie. Powzdychajcie z nami. Maciej Margas jest pierwszy. Udało mu

My myślimy już o przyszłym roku, a prace nad drugą edycją interaktywnego festiwalu `Poza Szlakiem` trwają. Jednak do materiałów, które skompletowaliśmy, warto i trzeba wracać. Ekipa podróżników, którzy byli z nami, zafundowała nam porcję pasji, szaleństwa i profesjonalizmu. Jesteśmy dumni! Urugwaj, Gwatemala, Indie, Ameryka, Hongkong, Filipiny, Australia, Uganda… Cały świat. Wszystko w jednym miejscu. Chcieliśmy zaprosić

Trening czyni mistrza, a szlifowanie warsztatu jest zawsze w cenie. Podróż LIVE, film, obraz – to zaczyna być nieodłącznym elementem wyprawy. Fotografia wciąż pozostaje sztuką niedoścignioną, ale… chcemy więcej. Przedstawiamy wam materiał z warsztatów VIDEO & SM w Niedzicy. Cenna lekcja, poprowadzona przez Jarosława Kuźniara. Nagranie - wystarczy statyw i telefon, odpowiedni program do montażu, aplikacja. Na

To, co się wczoraj działo na pierwszym interaktywnym festiwalu podróżniczym Jarosława Kuźniara `Poza Szlakiem` przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Ludzie, miejsce, podróże. Live, online, transmitowane przez naszą stronę, przez Periscope, w mediach społecznościowych… Odwiedziliśmy Indie, Hongkong, Filipiny, Tanzanię, Urugwaj, Australię i wiele innych miejsc. Łączyliśmy się LIVE z niesamowitymi ludźmi, którzy są teraz na końcu świata.

To już dzisiaj. O godzinie 18.00 w Dworku Godzinnym w Szczawnicy rozpoczniemy pierwszy interaktywny festiwal podróżniczy Jarosława Kuźniara `Poza Szlakiem`. Emocje są duże i towarzyszą wszystkim. Prelegenci i uczestnicy. Ekipa goforwold i całe zaplecze techniczne. Wszyscy są podekscytowani, bo… ostatecznie ruszamy w podróż, do której przygotowania trwały od dawna! Prace trwają od rana. Dzisiaj czeka

Jarosław Kuźniar w bambusowym lesie Sagano głośno myśli, co znaczą tak właściwie Podróże Poza Szlakiem. Właśnie o tym będziemy dyskutować W Dworku Gościnnym w Szczawnicy podczas pierzwsego interaktywnego festiwalu Jarosława Kuźniara. Niech on sam przekona was, że tam TRZEBA BYĆ. https://www.youtube.com/watch?v=zLdQtu85U28

Festiwal `Poza Szlakiem` – interaktywny, a równocześnie bardzo `namacalny` to dla ekipy goforworld ważne wydarzenie. Może najważniejsze? Jarosław Kuźniar nie zwalnia tempa i namawia prosto z Japonii do przyłączenia się. Bo naprawdę, trudno nam sobie wyobrazić ten czas bez was – ludzi rozmiłowanych w podróżach! Cały świat w jednym miejscu. Wyjątkowi ludzie, którzy podzielą się

Na festiwalu w Szczawnicy trzeba być, bo…? Bo czegoś takiego jeszcze nie było. Bo być z tymi ludźmi, słuchać ich i rozmawiać to jedyna taka okazja. Bo ten weekend będzie doskonały. Bo warto ruszyć się z miejsca! Właśnie w tej chwili możecie kupić bilet. Październik z goforworld.com zapowiada się… spektakularnie. My już nie możemy