Kolorowo ubrana Gwatemalka, w otwartych drzwiach swojego domu, zwinnie obraca w dłoniach i lepi okrągłe tradycyjne tortille ? ten widok zawsze będzie kojarzył mi się z Gwatemalą i tą częścią świata. Gwatemala to olbrzymia kultura machismo. W domu rządzi mężczyzna ? macho, on decyduje o wszystkim. Ona gotuje, sprząta, zajmuje się domem, wychowuje dzieci.

Gruzja to dobry kraj do podróżowania: zachwyca urodą, kusi dobrym jedzeniem, nęci mityczną wręcz gościnnością. I co najważniejsze: Polaków tam kochają. Sierpień 2008. Rozpoczyna się olimpiada w Pekinie, a Putin wkracza na teren Osetii Południowej, separatystycznej republiki Gruzińskiej, wdając się w kilkudniowy konflikt zbrojny. Do Tbilisi leci prezydent Lech Kaczyński, by wraz z innymi przywódcami

„Dominika to imię urocze. Jednak w geografii częsta mylona jest z Dominikaną. Tak, jak Haiti mylone jest z Tahiti a Gwinea z Papuą Nową Gwineą. Dominika mówi po angielsku, Dominikana po hiszpańsku, jedna leży na Dużych Antylach, druga na Małych. Dwie różne bajki, różne wiatry historii, lecz ignorancji to nie przeszkadza.” Marcin Wesoły specjalnie

Pociąg Coast Starlight nie ruszył jeszcze ze stacji King Street w Seattle, kiedy w głośnikach zaskrzeczał głos konduktora: „Zgodnie z prawem obowiązującym w stanie Waszyngton palenie papierosów w pociągu jest zabronione. Osoby, które będą palić, zostaną wysłane czarterowym samolotem CIA do jednego z tajnych więzień w Europie Wschodniej”. Jest przygoda… - Ale niespodzianka! Jestem z

Albania sama w sobie jest ciekawostką. Reakcje na to, że ktoś jedzie tam na wakacje są różnorodne: od omdlenia i ataku histerii, po pukanie się w czoło z pełnym politowania wyrazem twarzy. Wakacje w Albanii

Wyprawa na pustynię nieopodal Zagory pokazała mi, w czym tkwi prawdziwy życiowy sens i mądrość. Właściwie to przypomniała mi o tym po raz kolejny. Wędrówka przez Maroko Nasza wędrówka - na początku samochodowa - wiodła przez marokańskie góry Atlas. Surowe i piękne, roztaczały przed nami widoki na cieniste doliny skąpo porośnięte zielenią, niczym wypalonym przez słońce

Rodzinne wakacje z trójką dzieci to prawdziwa jazda bez trzymanki; planując je trzeba wziąć pod uwagę czasem sprzeczne upodobania i chęci wszystkich pięciorga członków rodziny. Wakacje w Rumunii były próbą pogodzenia tych sprzeczności ? tu znaleźliśmy góry, morze, niezwykłą przyrodę, zabytkowe świątynie i średniowieczne zamki, a przede wszystkim ? gościnnych i sympatycznych mieszkańców. Nasz wybór

Szalony kierowca, wypełnionego po brzegi Chicken Busa, pędzi z zawrotną prędkością po górskich drogach. Z głośników leci wesoła latynoska muzyka, na zakrętach rozbawieni ludzie przechylają się na siebie. Na kolejnych przystankach (duże słowo, przystanek to rzecz umowna w Gwatemali) wskakuje jakiś lokalny sprzedawca krzycząc: „Bananas, patatas, cocos..”. I tak przez kilka godzin. Nie przestaję

Z głośnika płynie muzyka, która przyprawia o gibanie głowy i ruch bioder. Cuuuba, Quiero bailar la salsa – zawodzi wokalista, a mnie przed oczyma staje obraz zakurzonej ulicy, postrzępionych, nieco przyblakłych budynków i barwnych ludzi. Biednych ludzi, co w sumie rzadko jadają trzy posiłki dziennie, a najczęściej sycą się prostym ryżem i fasolą. Łatwo

Z Japonią trzeba uważać. Uzależnia. Mimo swojego skrajnego poukładania, pozornej niedostępności Japończyków każe do siebie wracać. Na targ rybny w środku nocy, na sushi z piwem od bladego świtu, na wątróbkę z ulicznego grilla. Po kilku dniach w Tokio zaczynasz dostrzegać przestrzeń wysp. Zakamarki świata, który nie dał się unowocześnić. Kyoto, Hokkaido, Ajnowie opisywani

Nie każdy wie, co oznacza. Nazwa może przywodzić skojarzenia negatywne, ale dla większości Amerykanów to wielkie święto, amok, szał, zupełna utrata kontroli. `Black Friday`. Słynny piątek, tuż po Dniu Dziękczynienia, w którym sklepy oferują niesamowite zniżki, a ludzie zamieniają się… Cóż… Pewna organizacja w USA ma marzenie, aby ten dzień wyglądał inaczej. Jakie ma

Jego Warszawa zwala z nóg. Człowiek zastanawia się, czy tu naprawdę mieszka? Stolica, jak się patrzy. Maciej Margas powtarza, że to miasto ma w sobie ducha i udało mu się go w pełni wydobyć. I sprawia, że nasza Warszawa błyszczy na tle innych europejskich perełek. Zobaczcie. Powzdychajcie z nami. Maciej Margas jest pierwszy. Udało mu

My myślimy już o przyszłym roku, a prace nad drugą edycją interaktywnego festiwalu `Poza Szlakiem` trwają. Jednak do materiałów, które skompletowaliśmy, warto i trzeba wracać. Ekipa podróżników, którzy byli z nami, zafundowała nam porcję pasji, szaleństwa i profesjonalizmu. Jesteśmy dumni! Urugwaj, Gwatemala, Indie, Ameryka, Hongkong, Filipiny, Australia, Uganda… Cały świat. Wszystko w jednym miejscu. Chcieliśmy zaprosić

Trening czyni mistrza, a szlifowanie warsztatu jest zawsze w cenie. Podróż LIVE, film, obraz – to zaczyna być nieodłącznym elementem wyprawy. Fotografia wciąż pozostaje sztuką niedoścignioną, ale… chcemy więcej. Przedstawiamy wam materiał z warsztatów VIDEO & SM w Niedzicy. Cenna lekcja, poprowadzona przez Jarosława Kuźniara. Nagranie - wystarczy statyw i telefon, odpowiedni program do montażu, aplikacja. Na

To, co się wczoraj działo na pierwszym interaktywnym festiwalu podróżniczym Jarosława Kuźniara `Poza Szlakiem` przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Ludzie, miejsce, podróże. Live, online, transmitowane przez naszą stronę, przez Periscope, w mediach społecznościowych… Odwiedziliśmy Indie, Hongkong, Filipiny, Tanzanię, Urugwaj, Australię i wiele innych miejsc. Łączyliśmy się LIVE z niesamowitymi ludźmi, którzy są teraz na końcu świata.

To już dzisiaj. O godzinie 18.00 w Dworku Godzinnym w Szczawnicy rozpoczniemy pierwszy interaktywny festiwal podróżniczy Jarosława Kuźniara `Poza Szlakiem`. Emocje są duże i towarzyszą wszystkim. Prelegenci i uczestnicy. Ekipa goforwold i całe zaplecze techniczne. Wszyscy są podekscytowani, bo… ostatecznie ruszamy w podróż, do której przygotowania trwały od dawna! Prace trwają od rana. Dzisiaj czeka

Jarosław Kuźniar w bambusowym lesie Sagano głośno myśli, co znaczą tak właściwie Podróże Poza Szlakiem. Właśnie o tym będziemy dyskutować W Dworku Gościnnym w Szczawnicy podczas pierzwsego interaktywnego festiwalu Jarosława Kuźniara. Niech on sam przekona was, że tam TRZEBA BYĆ. https://www.youtube.com/watch?v=zLdQtu85U28

Festiwal `Poza Szlakiem` – interaktywny, a równocześnie bardzo `namacalny` to dla ekipy goforworld ważne wydarzenie. Może najważniejsze? Jarosław Kuźniar nie zwalnia tempa i namawia prosto z Japonii do przyłączenia się. Bo naprawdę, trudno nam sobie wyobrazić ten czas bez was – ludzi rozmiłowanych w podróżach! Cały świat w jednym miejscu. Wyjątkowi ludzie, którzy podzielą się

Na festiwalu w Szczawnicy trzeba być, bo…? Bo czegoś takiego jeszcze nie było. Bo być z tymi ludźmi, słuchać ich i rozmawiać to jedyna taka okazja. Bo ten weekend będzie doskonały. Bo warto ruszyć się z miejsca! Właśnie w tej chwili możecie kupić bilet. Październik z goforworld.com zapowiada się… spektakularnie. My już nie możemy

Praca nad pierwszym interaktywnym festiwalem Jarka Kuźniara POZA SZLAKIEM jest tak pochłaniająca, że godziny zdają się być minutami, a minuty nanosekundami. Klawiatury płoną od ilości napisanych maili. Linie telefoniczne rozgrzane do czerwoności. Ostatnie przygotowania trwają! Efekt? Lada moment sprzedaż biletów, a program aż kipi od osobowości podróżniczych! Jest, jest, jest! Program festiwalu. Kompletny! Dla każdego coś,

Bambusowy las. Takie miejsce koi nerwy, po prostu… świetnie się tam można poczuć. I cała Japonia jest taka. Kojąca. Choć życie pędzi tam na łeb na szyję, to nigdy nie brakuje bardzo ważnej rzeczy – zwykłe, ludzkiej uprzejmości. Chyba to robi największe wrażenie. Wielka klasa Japończyków w codziennym życiu. Gdzie podziało się chamstwo i zawiść?

Kioto. Wyjątkowe miasto. Chociaż tonie w tłumie ludzi, klimat świątyni i otoczenia wszystko wynagradzają. Kuba Karpoluk, nasz przewodnik po Japonii, opowiada, że pięknie zdobione bramy w jednej ze świątyń są… sponsorowane. Niemałe pieniądze idą za tym, aby pozostawić swój ślad w takim miejscu. Kioto wita nas nie tylko tłumem Japończyków, ale też obcokrajowców. Tu, w przeciwieństwie

Tuńczyk za miliony, licytacja nad ranem. Dostać się na targ Tsukiji to wyzwanie, ale nam się udało. Warto zerwać się z łóżka, by w gronie 120 osób wejść na jedyny Tagi targ rybny na świecie. Łatwo pocałować klamkę. W sezonie wchodzi elitarna ilość osób. A później, w trakcie licytacji, przelewają się tu grube pieniądze. Ogromne,

Mundurek tu, mundurek tam. Takasamowatość kończy się przy piwie i winie wieczorem w knajpie. Słyszę od znajomych, którzy żyją tu kilkanaście lat, że alkohol to jest kłopot. Że rano Japończycy snują się po peronach, bo po pracy, każdego dnia, jest picie z kolegami z pracy. Dom widzą późnym wieczorem, a bladym świtem znowu robota. Ale

Poza szlakiem, czyli inaczej, ciekawiej, mocniej. Każdy ma swój sposób na podróże. Nas fascynują te, które wykraczają poza klasyczne poznanie. A za podróżami stoją ludzie. Kiedy zaczęliśmy się nad tym dłużej zastanawiać, poczuliśmy, że trzeba się spotkać, wymienić doświadczeniami. I tak powstał zamysł pierwszego interaktywnego i międzykontynentalnego festiwalu goforworld. 9-11 października w Szczawnicy spotkamy

Apelują: "nie przynoście dużych toreb, dzieci i zwierząt". Sprzedawcy na tokijskim rybnym targu Tsukiji mają dość turystów ale kto im zapewni lepszą rozrywkę?! Wszyscy radzą: idźcie tam! Nie dziwię się ale dlaczego nikt nie wspomni: idźcie tam, kiedy inni już wyjdą. Wytłumacz mi, dlaczego to sushi jest takie drogie?! Oburzał się jeden z moich znajomych.