Zawsze zdumiewają nas śmiałkowie i szaleńcy, którzy kochają podniebne akrobacje. Gdzie lęk? Gdzie granice? Gdzie rozsądek? Można żyć właśnie tak. Marzeniami i adrenaliną. Ale takie wyczyny przestają być fanaberią, a stają się sportem. Highlining to dyscyplina, która podbija przestworza na całym świecie, także w Polsce. Na goforworld.com będziecie mieli okazję przekonać się, jak to

Ponoć nie są pierwszymi, którzy zjechali tym torem na rowerze. Ale po raz pierwszy zrobili to tak szybko i z kamerą na kierownicy. Trzech rowerowych wyczynowców pędzi 40 mil na godzinę starym torem bobslejowym na górze Trebevic w Sarajevie. Został zbudowany na zimowe igrzyska w 1984 roku. Dziś niszczeje. Pokazywaliśmy już na goforworld.com różne extremalne

Lotnisko – zatłoczone, głośne, pełne maszyn i ludzi. I choć wydaje się, że zawsze będzie takie samo – to jednak człowiek kipi kreatywnością. W takim zamyśle powstało lotnisko Lukla określane mianem najbardziej niebezpiecznego na świecie. Wschodni Nepal. Niewielki port lotniczy położony na wysokości 2860 m n.p.m. Mount Everest całkiem niedaleko, niemalże na wyciągnięcie ręki, albo

Szaleć na punkcie rowerowych wypraw to jedno. Przejechać na rowerze kawał świata to drugie! Jak to zrobić? Po pierwsze, trzeba chcieć. Poza tym, trzeba mieć misję i jasno określony cel? Nie zaszkodzi też pasja! Nasi bohaterowie mają to wszystko i piszą u siebie na blogu: ?Naszym głównym celem jest przemierzenie na rowerach Pustyni Danakilskiej

Tatuażysta dziergając moje ramię mówi: ?Kiedyś dziary to było coś! Dzisiaj ma je każdy. Dzisiaj to już nie tabu?. Racja. Ja sama mam ich cztery. Kiedy jednak zobaczyłam artykuł i zdjęcia Rooksany Hossenally na BBC Travel, wiedziałam, że czytelnicy goforworld.com muszą to zobaczyć. Rooksana pokazuje tatuaż w Japonii. Zakazany. Z podziemia. Poznajcie mistrzów tatuażu,

Ratujmy się kolorem. Radujmy wzrok wszystkim, co jest żywe i barwne. Może taki sposób będzie skutecznym antidotum na to, co jest za oknem? Na pewno. Mała mieścina w Holandii, Zundert, jest jedną z tych, które urządza wielkie święto kwiatów (Bloemencorso Zundert). Czego można się spodziewać po takiej imprezie? Na pewno nie takich widoków. Gigantycznych, monumentalnych

My topimy Marzannę, Gwatemalczycy palą Diabła, 6 grudnia w Polsce obchodzimy Mikołajki, 7 grudnia w Gwatemali jest Dzień Diabła - El Dia del Diablo. To bardzo radosny dzień, z resztą jak wszystkie tutaj. To swego rodzaju przygotowanie do Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, oczyszczenie się i zrobienie porządków, zarówno tych domowych, jak i

Naszego przewodnika, profesora Dariusza Rotta, któremu nic co islandzkie nie jest obce nie mogło zabraknąć na piątkowym katowickim koncercie młodej islandzkiej wokalistki i pianistki - Sóley w katowickim Kinoteatrze Rialto. Sólej dwa lata temu w Katowicach prezentowała swoją debiutancką płytę "We Sink". Tym razem promowała drugi album zatytułowany "Ask the Deep". Już na początku koncertu

Kiedy pod koniec 2013 roku islandzki sąd zadecydował o wstrzymaniu budowy drogi z Reykjaviku na Półwysep Álftanes ze względu na mieszkające w okolicy planowanej trasy Elfy, Internet zalała fala komentarzy z jednej strony szyderczych, a z drugiej - rozczulających się nad romantycznym duchem wyspiarskiego kraju, którego 11% powierzchni zajmują lodowce

Od 2011 roku mieszka w Hongkongu. Wejście w zupełnie nowy świat i odmienną kulturę, wydaje się w jej wykonaniu lekkie, łatwe i przyjemne. Uśmiechnięta i głodna nowych doznań mieszka w wielkim mieście i na co dzień przekazuje swój obraz świata. Jaka jest jej recepta na życie daleko, w nowej rzeczywistości? O to właśnie zapytałam

Dominikana zachodnia. Ma w sobie jakiś pociągający spleen, ma klimat. Tam musicie dotrzeć! Jest jakby oddzielną galaktyką, krajem w kraju, sceną szaleństwa krajobrazowego, przyrodniczego. To rejon dalej mało-turystyczny, wabiący czymś pierwotnym, z magią w powietrzu, z kaktusami, jak gigantyczne proce, z akacjami, jak w Afryce, z kozami liżącymi krawężniki w miasteczkach, które powinny pozostać

Peruwiańskie rękodzieło, w tym przede wszystkim tkactwo, robi niemalże na każdym przeogromne wrażenie. I nie ma co się temu dziwić, bowiem rzeczywiście wplecione w krajobraz Andów kolorowe, wysokiej jakości stroje, nadają niepowtarzalnego klimatu, którego próżno szukać w innych częściach kraju. To wszystko dzięki andyjskim społecznościom, które podtrzymując wielowiekowe tradycje, codziennie tkają przepiękną odzież, narzuty, ozdoby.

To będzie tekst o tęsknocie. Tęsknocie za każdą sekundą spędzoną na mundialu w Brazylii. 12 czerwca mija rok od meczu inauguracyjnego. Powspominajmy najpiękniejsze 35 dni w mojej dziennikarskiej karierze. Leciałem w strachu. Niewielkim, ale jednak. Przed mistrzostwami główne informacje, jakie pojawiały się w mediach prosto z Brazylii, dotyczyły strajków, rozrób, wszechobecnej przestępczości. Generalnie miało być

Trafiłam tu w sumie przez przypadek, zamieszkałam przez jeszcze większy? Zakochałam się. I w kraju, i w człowieku. Od dwóch lat mieszkam i podróżuję po Australii. I nie mogę przestać się zachwycać, bo Australia to kraj pełen tak wielu tajemnic, miejsc o których nie słyszał nikt, kultury życia, jakiej nie da się nie lubić.

Ukraina to taki zagadkowy dla mnie kraj, kraj wielu sprzeczności: wzniosłych zrywów majdanowskiego patriotyzmu i bezdusznej korupcji na każdym kroku; kraj przepięknej, często nieprzystępnej i od dawna przez człowieka nie ruszanej przyrody, a z drugiej strony hałd śmieci walających się przy wioskach, brudnych potoków; kraj pełen przepychu hospodyna Janukowycza w jego dawnej willi po

Chcę wam opowiedzieć o niesamowitym kraju. Ma on w sobie coś z surowego piękna Królowej Śniegu, niezrównanej odwagi pradawnych wojowników, niedostępności średniowiecznych twierdz, bezludzia dalekiej Ukrainy, mrocznych klimatów opowieści o hiszpańskich Faunach, a także z magii. Magii, która przyciąga wierną czytelniczkę Tolkiena i wielbicielkę świata fantasy. Ilekroć tam powracam, mam wrażenie, że zza góry

Tajski boks boli. Dosłownie. Oni trenują do upadłego, walczą, nie odpuszczają. Marcin Gabruk postanowił to sprawdzić, by jak sam mówi: ?Przez wizjer aparatu podejrzeć te mordercze treningi i przygotowania, i zobaczyć takie ?zwyczajne życie? szkoły tajskiego boksu.? To, co zobaczył przeszło jego oczekiwania. Udał się do szkoły muay thai na wyspie Koh Phangan. Trafił na niewielką

Carpe Dream. Cudowna nazwa, zabawa słowem, która od razu przywołuję masę pozytywnych emocji. Bo oni są bardziej niż pozytywni. Jest ich dwóch. Stefan i Łukasz. W duecie zawsze raźniej. Ruszyli przed siebie, z gitarami na plecach. Gdzie? Do Australii. Dzisiaj tytułują się najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Mocne, bardzo mocne, zważywszy na to, że spotkać

Temat bezdomności jest ważny. Tak bardzo, że bezustannie inspiruje artystów oraz działaczy na świecie do kreowania akcji i projektów. Pisaliśmy więc o bezdomnych przewodnikach z Londynu, a teraz przedstawiamy wam tych, którzy żyją w wielkich, barwnych Stanach Zjednoczonych. Uchwyceni w niezwykłej sesji przez Aarona Drapera, przykuwają uwagę. Inaczej niż zwykle. Aarona szukam na facebooku, tam

Ekipa GFW kocha bieganie i równie mocno kolarstwo. O jednej i drugiej pasji pisaliśmy już sporo. Ale takiego bohatera, w tak niezwykłym miejscu, dawno u nas nie było. Król góry, władca szosy. Ocalały. Z uporem maniaka, w oderwaniu od rzeczywistości, bezustannie powtarza: „Rower to wszystko, co mam. Liczy się tylko rower”. Samuel Mugisha od dziecka

Jak człowiek się znajdzie poza granicami kraju, włącza mu się `gest`. Ma ochotę kupować, dla siebie i innych. Pamiątki, „suweniry”, gadżety. Torebka z wężowej skóry, buty z krokodyla, kosmetyki czy też biżuterię ze słoniową kością. To, co przywiezione z podróży jest inne, lepsze, ciekawsze. Problem może się zrodzić na granicy, bo jednak… nie wszystko

Miłość, szalona, nieokiełznana i tak wielka, że trzeba ją szybko przypieczętować. Tu i teraz głośnym „TAK”, czy może raczej: „Yes, I do”. Na przekór tradycji, wbrew rozsądkowi. Nie wymyśliłby tego lepiej Goethe, ojciec Romantyzmu. Nie uknułby intrygi wymyślniejszej nawet sam Szekspir, który Romea i Julię pożenił potajemnie. A jak już szaleć, jak już ślubować

Noc na lotnisku łączy ludzi, łączy podróżnych i sprzyja kreatywności! Kiedy opublikowaliśmy artykuł o tym, jak przetrwać noc w porcie lotniczym, na twitterze od raz razu wywiązała się dyskusja. Jak się okazuje, pomysłów i opinii jest wiele. Reagujemy i dzielimy się refleksjami na gorąco! `Spakowana walizka` pisze: @jarekkuzniar @podrozeosobiste na wielu lotniskach w toaletach dla niepełnosprawnych

Pamiętacie Nel? Przebyła ze Stasiem całą pustynię i całą puszczę. Po drodze przydarzyła się jej choroba, czyli malaria. Ledwo uszła z życiem. Tak to już jest, że podróż to zawsze niewiadoma. Co nas po drodze zmorzy, co zaskoczy, co będzie wyzwaniem – nie wiadomo. Najpewniej nie zapadniesz na malarię, chyba że wybierasz się w

No tak, wiem, głupio wyszło. Niespodziewany urlop, dużo wolnego i genialna myśl: jedźmy na wakacje. A co! Wyobraźnia przenosi mnie daleko: już słyszę szum morza, już widzę idealny błękit nieba… I z zapałem czytam serwisy podróżnicze. Jest tylko jeden problem: nie mam paszportu. I co teraz? Paszport jak bilet do raju? Spuszczam nos na kwintę, tracę

Anka i Tomek zrywają się o świcie. Poziom ekscytacji jest wysoki. Śniadanie? Nie dziś. Kawa? Nie teraz. Przed oczami wakacje marzeń. Już za kilka godzin wsiądą w samolot i polecą. Wylądują w raju, gdzie słońce mało nie wywoła udaru, piasek będzie parzył ich stopy, a woda będzie ciepła, jak zupa. Nie mają świadomości, że

Drony przestają być zabawką i cudem techniki, niedostępnym dla zwykłego zjadacza chleba. W rękach mądrych ludzi stają się narzędziem do kreowania czegoś niezwykłego. A chyba nic nie wygląda piękniej niż świat widziany z tak ciekawej perspektywy. Zobaczcie nasz TOP 8 filmów z drona! Dron daje niezwykłe możliwości. Chyba mało kto opanował je na tyle, żeby