Za tydzień o tej porze goforworld.com będziecie mogli podziwiać już w nowej odsłonie. Nie możemy się doczekać, także na goforworld SHOP, w którym miłośnicy podróży znajdą kopalnię gadżetów i to nie byle jakich! A jakie są wasze ?niezbędniki? podróży? Zobaczcie nasze TOP 8 najchętniej branych ze sobą rzeczy. 1# Plecak! Plecak plecakowi nierówny. Może być taki

Raj na ziemi ? to nie żart. Raj, bo złocisty, czysty piasek parzy stopy, a woda ? krystaliczna i ciepła jak zupa, koi całe ciało. Raj, bo słońce praży niemiłosiernie, a krajobraz urzeka. Wszystkie problemy topią się za horyzontem, a pozostałości ewentualnie można zagłuszyć drinkiem z palemką. To gdzie się wybierzemy? Ekipa goforworld.com poleca

Wielki Mur to niesamowity zabytek, który jest o wiele milszym i potężniejszym symbolem niż masowa produkcja wszystkiego, co dostępne obecnie na naszym rynku. Poprzez Mur Chiny stają się niezwykłe, ciekawe, bo przypominamy sobie o historii potężnego kraju. O cieniach i blaskach. Każdy, kto jedzie do Chin chciałby go zobaczyć, dotknąć, przekonać się, czy naprawdę jest

Życie to czekanie. Czasem wieczne, jak przekonujemy się w trakcie lektury „Czekając na Godota”. Smak oczekiwania spotyka mnie, kiedy ląduję na lotnisku Amsterdamie, a do kolejnej przesiadki pozostaje upiornie długie osiem godzin. Warszawa tak daleko… Właściwie cała noc przede mną. Budzi się do życia wojowniczka, która ma zamiar przetrwać w każdych warunkach. Pieniędzy na

Ona, młoda właścicielka firmy, zajmuje się krzesłami. Poszukuje tkanin, materiałów, które sprawią, że renowacja nabierze charakteru. Stare-nowe siedziska stają się małymi dziełami sztuki. Kto jest jej partnerem biznesowym? Plemię z Kilimani, maleńkiej wioski, niedaleko Nairobi. Praca zdalna. Kto "ma facebooka"? (Prawie) Każdy ma. Andrea Mihalik z New Jersey na pewno, ale ku jej zaskoczeniu, z mediów

Stoisz? To usiądź. Bo z wrażenia możesz nie ustać. On też siedzi – w kajaku. Tomek Furmanek ma jednak nieco inną wizję kajakarstwa, bo w dłoni dzierży wiosło, a na kasku ma aparat. I jak nikt inny, zamyka w kadrze takie cuda, że świat przeciera oczy ze zdumienia. Jeden człowiek i potęga przyrody. Zmienia

Jest już wszędzie – w marzeniach każdego podróżnika, na mapie niemal każdego obieżyświata. Islandia. Można o niej pisać, można opowiadać, ale najlepiej ją pokazać. Cała sztuka w tym, że sposobów na to są tysiące, bo Islandia może być chmurna i słoneczna, radosna i roczna, zimna i ciepła, romantyczna i depresyjna. Ale zawsze zapiera dech

Weź globus i w miejscu, gdzie jest Polska wbij długopis tak mocno, by zrobić dziurę. Potem przystaw oko i zobacz, co jest po drugiej stronie. Pewnie jakiś niebieski kawałek i kilka kropek, które mogą być odpryskami farby. A te kropki właśnie, to jedno z najpiękniejszych miejsc, w którym zakochaliśmy się po uszy. To chyba

„W Catemaco mieszka kilkudziesięciu, a może nawet setka szamanów, znachorów i wiedźminów. W najbliższym sąsiedztwie Guicho mieszka jeszcze Pedro, Czarny Wilk, Rodolfo i Villegas. U wiedźmina – poza rytuałem z czarnym kurczakiem w roli głównej - można zamówić oczyszczenie (300 pesos, czyli ok. 20 dolarów) przy pomocy jajka i ziół, a także uzdrowienie i

Polskie „maluchy” prezentują się uroczo w tropikalnych landszaftach. Bardzo tam pasują. Kubańczycy za nimi przepadają. Teraz w Polsce fiacik trafi się prędzej w "Czterdziestolatku", niż na ulicy. Na Kubie fiaciki zostawiają mnóstwo śladów

Była tak inna od pozostałych. Łagodna, pięknie dojrzała, pogodna choć nie uśmiechnięta. Bardzo serdeczna, nawet kiedy zmieniała szmatę na drewnianej szczotce żeby umyć toaletę. Nie pozwalała się fotografować, ale za każdym razem kiedy mnie mijała, szukałem jej wzroku. W każdym wagonie rządziła kobieta. Konduktor w kolei transsyberyjskiej jest Bogiem, on tu rządzi. Przez 2,

Kolejna bohaterka naszej akcji rzuciła swój świat, aby opanować piękne, gorące Malediwy. Dzisiaj walczy z chorobą, ale cieszy się, że podjęła taką decyzję, bo właśnie ten piękny zakątek daje jej wiele siły i radości. Zobaczcie sami, jak można przekuć marzenie w realne życie. W Malediwach zakochałam się dopiero za drugim razem, teraz już wiem czemu.

„Jeśli w Dominikanie mówią `ladron`, co znaczy po hiszpańsku złodziej, mówią to często na wyrost i mówią tak, że do końca nie wiesz, czy to prawda, czy żart, czy półprawda, bo i taka istnieje, jak istnieje półwytrawne wino.” Złota, życiowa mądrość, zawarta w kolejnym tekście naszego przyjaciela i Autora, Marcina Wesołego. W Dominikanie wskakuję na

Pamiętacie Marcina i Dorotę, naszych bohaterów akcji „Jak rzuciłem pracę i zostałem Obieżyświatem?” Wracają! Właśnie dzisiaj opowiedzą, jak zaczęła się ich fantastyczna podróż dookoła świata. I trzeba przyznać, że… ta opowieść brzmi znajomo. Kto z nas nie miał albo nie ma podobnych marzeń…? Pisanie o sobie to chyba najtrudniejsza sztuka. No bo skąd wiadomo, co

Dzień Wigilii to wyjątkowy moment. Także dla nas. Redakcja rozjechała się po świecie. A wy gdzie ją spędzicie? Jak? Co przyniosą święta, w jakimkolwiek miejscu jesteście? Chcieliśmy złożyć wam życzenia – w swoim imieniu oraz Autorów, którzy byli i są z nami przez cały rok… Pytam Podróżników, jak wygląda Boże Narodzenie tam, gdzie przebywają. Wiesz –

Cisza absolutna, nie słychać nic… nagle z oddali dochodzi do nas lekki szum wodospadu, rozglądasz się dookoła i co widzisz? Ogromne przestrzenie, surowy klimat i naturę w najczystszej postaci. Uszczypnij się, to nie sen, właśnie znalazłeś się na Islandii. Przenieśmy się teraz parę wieków wstecz, do czasów kiedy jako pierwsi przybyli tu Wikingowie. Pewnie ciężko

Naprawdę tak można. Zostawić wszystko i wyruszyć w świat. We dwoje zawsze łatwiej i raźniej. Marcin i Dorota tak właśnie zrobili i nie żałują. Napisali do nas w ramach akcji goforworld.com. Już sam tytuł maila wprawił nas w doskonały nastrój: „Jak rzuciliśmy wszystko i zostaliśmy travelnautami”. To od nazwy bloga, na którym opisują swoje

Istnieją na świecie rzeczy wielkie i piękne. Zakątki, miejsca, cuda natury, owoce rzemiosła wypracowane przez człowieka. Ponad tym wszystkim góruje jednak ludzka więź i chęć poznania – świata, kultury i siebie nawzajem. Właśnie dlatego takie wrażenie robią Czesława i Krzysztof. Ile razem podróżują? 40 lat. Tyle są małżeństwem… kawał czasu. I wciąż im mało.

Jest ponoć taka anegdota. Jakiś młody w fachu dziennikarz chciał się fest przygotować do wywiadu z Hemingwayem. Kombinował, czym go zaskoczyć, czym go kupić? Wreszcie wymyślił - to musi być daiquiri! Podglądał barmanów, poćwiczył, zaczął samodzielnie sławetny koktajl miksować. Nastał dzień wywiadu. Miał się odbyć w domu dziennikarza. Hemingway zaszedł do niego zaproszony. Od

Chile to z pewnością jeden z najbardziej magicznych krajów na świecie. Jego hipnotyczne krajobrazy i dziewicze połacie rozbudzają wyobraźnię wszystkich ambitnych podróżników. Kraj ten rozciąga się na przestrzeni ponad 4000 kilometrów: od suchej, majestatycznej Atacamy, której wielkość i surowe piękno napawa w równym stopniu podziwem, co niepokojem, po niezmierzone obszary krainy zielonej i dzikiej

Adam i Krystian - oto pierwsi bohaterowie akcji goforworld.com. Zostawili swój świat i ruszyli w podróż. Młodzi, przystojni, szaleni. Przed niczym się nie cofną. I nic ich nie trzyma w miejscu. „Nie mogę usiedzieć na tyłku” – pisze Krystian, w przedostatnim dniu w Panamie. Już za chwilę on i towarzysz wyprawy ruszają w dżunglę.

Walencja jest jak hiszpański Kopciuszek. Po macoszemu traktowana przez turystów, licznie odwiedzających rozkapryszoną Barcelonę, zapatrzony w siebie Madryt czy zalotną Andaluzję. Obdarzona naturalnym pięknem, rozkwitła dzięki dobrej wróżce, a właściwie dwóm czarodziejom - Santiago Calatrava i Felixowi Candela. Zacznijmy jednak od początku. Osada pamiętająca czasy przed Chrystusem, dzisiaj oferuje przybyszom wszystko, co najlepszego zgromadziła przez

Podróże wzbogacają, uczą. To wiemy. Potrafią też wywrócić do góry nogami światopogląd. A jak oddziałują na kogoś, kto dopiero poznaje życie? Kogoś, kto ma siedem lat i chłonie wiedzę, jak gąbka? Warto zaryzykować? Warto. Wakacje z dostępem do morza. I historii Nie mieliśmy lecieć do Kambodży. W naszych planach wakacyjnych był tylko Laos. Jednak w ostatniej fazie

Od filmu do tekstu. Taka była moja droga do Villi Epecuén. Mniej bolesna, bo zdjęcia nie mówiły mi tego, co dopowiedział reportaż. To musiał być przepiękny kurort. 600 km od Buenos Aires. W 1985 zalało go pobliskie słone jezioro. Prawdziwy potop z końca świata. Szczęśliwie mieszkańcy, 1500 osób, mieli czas na znalezienie arki. W mieście

Haiti to magnes, irracjonalnie pociągająca, cofnięta w czasie kraina, ponoć G. G. Marquez miał tam jechać, by robić reportaże, ale coś wyszło inaczej, coś go zatrzymało i nie pojechał. A powiadają, że gdyby tam jednak trafił, to całe jego Macondo, jakie skazał później na „Sto lat samotności” wyrosłoby na haitańskim gruncie właśnie, a nie

Nic nas tak nie fascynuje, jak ludzie z pasją. Szczególnie ci, którzy kochają świat i chcą go podziwiać, w różnych miejscach, w różnych okolicznościach. Właśnie takie osoby chcemy zaprosić do grona Autorów goforworld.com. Czasem tak bywa, że przestrzeń wokół nas zaczyna być mdła. Człowiek ma wrażenie, że się dusi. Albo, że czegoś bardzo mu brakuje.

Taksówkarz zagajony przy terminalu lotniska w Pointe-?-Pitre wyglądał, jak czarnoskóry aktor Louis Gossett Jr., ten który zagrał kiedyś we wszystkich częściach szlagieru lotniczego ?Żelazny orzeł?. Jednak Gwadelupczyk mówił po francusku, nie po angielsku. Zresztą, niewiele mówił. Vingt-cinq, powiedział, dwadzieścia pięć. Tyle ? za przejazd z lotniska do centrum miasta poznaczonego muralami, dość wyludnionego wieczorem,