
Antarktyda, królestwo życia
Kanadyjski fotograf David Merron przypomina nam nieco Mikołaja Golachowskiego – jest zakochany w arktycznej przyrodzie. To całkiem zrozumiałe, patrząc na to, jakie zdjęcia udało mu się zrobić w trakcie pobyty na Antarktydzie. Zejście na biały ląd okazało się wielką przygodą w krainie, w której kwitnie życie!
David uwieczniał wszystkie niesamowite zwierzęta, które nie tylko świetnie adaptują się w surowym klimacie, ale również fascynują swoimi zwyczajami. Oglądaliście kiedyś film „Happy Feet: Tupot małych stóp”? David widział to na własne oczy! Jak to się stało, że mógł pracować w tak niezwykłej scenerii?
Pracuje jako przewodnik na Antarktydzie dla firmy Expedition. Zabiera turystów na szlak, aby uczyć ich o Antarktyce, bo to miejsce wymaga zrozumienia i wielkiego szacunku.
Zwierzęta Antarktydy to między innymi pingwiny, albatrosy, orki, wieloryby, foki, a także lamparty morskie. Łącznie znajduje się tam kilkaset gatunków roślin i zwierząt. Trzeba je chronić – Antarktydzie zagraża głównie nielegalne kłusownictwo i połów ryb.