Odrzutowa taksówka

Futurystyczne wehikuły już za kilka lat przyspieszyć mają podróżowanie pomiędzy największymi miastami Stanów Zjednoczonych.

Z Nowego Jorku do Bostonu samochodem jedzie się cztery, pięć godzin. Samolotem oczywiście polecimy znacznie krócej, ale trzeba dojechać z centrum miasta na lotnisko, przejść kontrolę, dotrzeć pod swoją bramkę i tak dalej… A co, gdyby tak dało się wystartować z dowolnej dzielnicy i wylądować w pobliżu celu podróży?

Coś takiego zaoferować chce bostońska firma Transcend Air, która deklaruje, że od 2024 roku będzie można z Bostonu do Nowego Jorku (i w drugą stronę) dostać się w 36 minut. Umożliwić ma to czteroosobowa „taksówka” typu VOTL. To skrót od „vertical takeoff and landing”, czyli poziomy start i lądowanie. Jak helikopter. Tylko że helikoptery nie osiągają prędkości sześciuset kilometrów na godzinę!

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez The Real Deal (@trdny)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Luxury 🏝 Travel ✈️ Weddings (@luxurydestinationtravel)

Loty Boston–NYC mają być dopiero początkiem. W następnych latach Transcend Air połączyć chciałoby Los Angeles z San Francisco i Montreal z Toronto, a także Las Vegas z Kalifornią oraz największe miasta Teksasu (Houston, Dallas, Austin) ze sobą. Na razie jednak firma jest na etapie budowy prototypu, więc zobaczymy, jak to będzie…

Odrzutowa taksówka Biuro podróży Goforworld by Kuźniar

Daniel Nogal

Copywriter, redaktor, autor powieści.