Australia

Niech do zobrazowania Australii posłużą nam słowa naszej przewodniczki, Julii Raczko:

Australia to…

Praktycznie każdego tygodnia, od tych dwóch lat, znajduję na mapie Australii nowy punkt, o którym marzę nocami, a potem pakuję się i jadę żeby sprawdzić, czy on istnieje naprawdę. Bo Australia to nie tylko to wschodnie, znane wszystkim wybrzeże, ciągnące się od Melbourne, przez Sydney aż po Wielką Rafę. To nie tylko Great Ocean Road, surferzy, stada kangurów i wielki kamień na środku pustyni.

Australia to setki małych wysp schowanych przy brzegu, które są po prostu bajkowe, a których prawie nikt nie bierze pod uwagę w swoich wakacyjnych planach. To np. piękna North Stradbroke Island (mniejsza siostra znanej wszystkim Fraser Island), piaszczysta wyspa, gdzie na plaży wylegują się foki, a na drzewach przy drodze siedzą rozleniwione koale, oddalona zaledwie godzinę drogi od Brisbane. To Lord Howe Island – wyspa, jak marzenie, rzucona na wodę, gdzieś pomiędzy Australią a Nową Zelandią, na wysokości Sydney. To wyspy Tiwi położone wysoko na północy, na granicy morza Timorskiego i Arafura, gdzie można poznać prawdziwą, aborygeńską kulturę. To malownicza Kangaroo Island zaraz koło Adelajdy, czy Rottnest Island, która znajduje się rzut beretem od Perth, gdzie żyją chyba najbardziej urocze zwierzęta świata – kuoki. (…)