Kasia Urbaniak

Długoletnia mieszkanka Hongkongu. Z zawodu konsultant biznesowy. W 2014 roku uczestniczka pro-demokratycznych prostetów w Hongkongu, zaangażowana społecznie, uzależniona od przygody i adrenaliny.

Fanka twórczości Wong Kar Wai’a, którego filmy były jednym z bodźców do wyjazdu do Azji. Biegle posługująca się językiem chińskim, ale nie tylko.

Trzy pytania do 

Podróż to nie pasja, ale styl życia…?

Kiedy kultywujemy swoje pasje, stają się one właśnie stylem życia. Myślę też, że miejsca poznajemy poprzez poznawanie ludzi. To oni tak naprawdę tworzą miejsca. To ich kultura, ich zwyczaje, ich mentalność są czynnikiemi, który czynią dane miejsce fascynującym. Większość podróżników, których miałam szczęście poznać, to ludzie z bardzo otwartymi umysłami i wielką pasją do ludzi.

Podróżnicze marzenie to…?

W tej chwili marzy mi się San Francisco. To miasto, choć geograficznie również bardzo piękne, przyciąga mnie głównie ze względu na kulturę i atmosferę. To technologiczne centrum stymuluje rozwój progresywnych i postępowych kultur. Do tego słynie z wyjątkowo wysokiej jakości i różnorodności jedzenia. I przy okazji oczywiście koniecznie planuję odwiedzić Kalifornijskie Parki Narodowe.

Największy sukces podróżniczy dla mnie?

Samotna podróż do Japonii. Tak naprawdę już niejednokrotnie podróżowałam sama, ale Japonia była najdłuższym moim tego typu wypadem (oczywiście nie licząc samego Hongkongu 😉 ) Kyoto w Japonii jest doskonałe na samotną podróż. Ogromna ilość świątyń i ogrodów pozwala na wyciszenie i pełną koncentracje na „chłonięciu” otaczającej rzeczywistości.