Dariusz Rott

Jako teoretyk podróży i profesor nauk humanistycznych jest redaktorem serii książek: Wokół reportażu podróżniczego oraz Polski reportaż podróżniczy. Był promotorem prac doktorskich na temat Lucjana Wolanowskiego i Toniego Halika, a także edytorem pierwszego w języku polskim opisu podróży na Islandię w 1613 r. Przygotowuje do druku relację Anzelma Polaka z pielgrzymki do Ziemi Świętej z początku szesnastego wieku. Współautor książki o strategiach autoprezentacyjnych w reportażach podróżniczych Wojciecha Cejrowskiego. Jako praktyk podróży odwiedził m.in. Algierię, Chiny, Iran, Islandię (kilka razy), Jordanię, Kenię, Kubę, Liban, Libię, Ruandę, Ugandę. Przez wiele lat opiekun wypraw naukowych organizowanych przez chorzowskie licea do: Belgii, Danii, Estonii, Francji, Norwegii, Rosji, Szwajcarii, Szwecji, Włoch. Już jako student w latach osiemdziesiątych poprzedniego tysiąclecia kierował wycieczkami do Pragi i Budapesztu. Pasjonuje go turystyka kulturowa (ze swoimi studentami wyprawiał się do Biecza i Woli Łużańskiej – szlakiem Wacława Potockiego, do Czarnolasu i Zwolenia – szlakiem Jana Kochanowskiego oraz do Puław – szlakiem polskiego sentymentalizmu. Z goforworld.com od początku 2014 – przewodnik wypraw na Islandię. Wkrótce udaje się w podróż do zachodniej Grenlandii, gdzie planuje wyprawy psim zaprzęgiem, kajakiem i na rakietach śnieżnych.

Trzy pytania do prof. Rotta…

Dariusz Rott to Podróżnik i marzyciel? Czy naukowiec i racjonalista?

Rozumny naukowiec, który w pracy naukowej, a zwłaszcza dydaktyce wykorzystuje swoje podróże, i marzycielski podróżnik.  Na szczęście jest jeszcze wiele miejsc do „namarzenia” i odwiedzenia (zob. np.  pkt. 3).

Islandia to… cud? Spełnione marzenie?

To spełnienie (czy raczej spełnianie, bo ten proces trwa), które przerosło nawet najśmielsze marzenia.  Trzydzieści lat temu przez wpadł w moje ręce pierwszy opis Islandii w języku polskim wydany w Lesznie w 1638 roku przez członka Jednoty Braci Czeskich Daniela Vettera. Mimo że dzieli nas kilka wieków… bardzo się zaprzyjaźniliśmy.

Pytanie: gdzie pan był jest za trudne. Lepiej zapytać: gdzie pana nie było…?

Peru i Boliwia, Arktyka, Czarnobyl. Chciałbym ponownie odbyć godzinne spotkanie z gorylami górskimi, gdzieś w Ruandzie czy Ugandzie. Poza tym jest jeszcze mnóstwo fantastycznych miejsc na Islandii, których jeszcze nie znam…