Jesienny redyk

W Zakopanem i Szczawnicy górale schodzą z gór ze stadami owiec. Redyk to uroczyste wyjścia pasterzy na hale (wiosną) oraz równie uroczysty powrót (jesienią). Ostatnio oglądać mogliśmy ten drugi, gwarowo zwany osod lub łosod – co pochodzić ma od słowa „osadzić” (albo „łosadzić”), czyli odprowadzić owce do gospodarstw ich właścicieli.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Alicja Leśniak (@aliceironyrulez)

Współczesny redyk, wiosenny i jesienny, to przede wszystkim widowisko folklorystyczne, ale także góralska demonstracja przywiązania do tradycji. W bacówkach zapalana jest więc watra (święty ogień), owce gonione są wokół jodłowej gałęzi (co ma zespolić stado), a potem przeliczane. Bacowie i juhasi modlą się też za pomyślność góralskich gospodarstw.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Polska Po Godzinach (@polska_po_godzinach)

Największe wrażenia robią jednak setki owiec pędzonych przez miasto. W Szczawnicy – przez samo centrum! Pasterze docierają tam z Pienin i Gorców. Ci zaś, których zobaczyć można było pod Zakopanym, przybyli aż z Bieszczad po ośmiodniowym marszu z owcami!

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Anna Domagała (@ciotka_83)