Szkoła orangutanów

Na Borneo otwarto placówkę edukacyjną wyjątkową z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, uczy się tam wyłącznie rzeczy naprawdę przydatnych w późniejszym życiu. Po drugie, uczniami są kudłate małpy człekokształtne.

Międzynarodowa organizacja Four Paws we współpracy z lokalnymi obrońcami zwierząt i indonezyjskim rządem założyła stuhektarową szkołę leśną w prowincji Borneo Wschodnie. Placówka ma obecnie ośmiu podopiecznych w wieku od jednego roku do dziewięciu lat. Są to orangutany, które straciły matki – najczęściej w wyniku różnych form działalności człowieka.

W szkole młode małpy uczą się tego, czego normalnie nauczyłyby się właśnie od matek. Program obejmuje więc na przykład lekcje wspinaczki po drzewach, zbierania jedzenia i budowania legowisk. Ze względu na zróżnicowany wiek każdy orangutan ma indywidualny tok nauczania.

Placówkę prowadzi Signe Preuschoft, profesor prymatologi, czyli działu zoologi zajmującego się ssakami naczelnymi. Do jej zespołu należy dwóch weterynarzy, biolog i piętnastu opiekunów. Wszyscy zadbać mają o to, aby dorosłe – to znaczy: dziesięcioletnie – zwierzaki mogły wrócić do dziczy i przez resztę życia radzić sobie samodzielnie.

Na koniec dodajmy, że orangutany mają nawet swój… autobus szkolny! Dojeżdżają nim do leśnej szkoły z sypialni (internatu?) w ośrodku opiekuńczym. Ciekawe, czy na koniec edukacji dostaną dyplomy?

Daniel Nogal

Copywriter, redaktor, autor powieści.