Przeklęte grobowce

W Egipcie pojawiła się nowa atrakcja turystyczna. Ale dobrze się zastanówcie, zanim do niej zajrzycie.

Dziesiątki tysięcy robotników pracowały przez dekady, by w Gizie wyrosnąć mogły piramidy – na czele z największą, czyli grobowcem Cheopsa. Pod koniec dwudziestego wieku archeolodzy odkryli pozostałości wiosek zamieszkiwanych przez budowniczych oraz groby, w których ich pochowano.

Nie tak majestatyczne, rzecz jasna, jak piramidy, lecz wciąż interesujące. Tym bardziej, że chodzi o miejsca spoczynku nie tylko szeregowych robotników, ale także nadzorców budowy, dostojników dworskich, a nawet syna Cheopsa.

Nigdy dotąd do żadnego z tych grobowców nie wpuszczano turystów. Ale władze Egiptu właśnie zmieniły zdanie. Gdybyście planowali wycieczkę, miejcie tylko na uwadze, że groby obłożone zostały klątwą przez egipskich kapłanów.

Zdaniem archeologów, osoby wchodzące do środka mogą być potem atakowane w wodzie przez krokodyle i hipopotamy, a na lądzie przez węże i skorpiony. Jakby co, to ostrzegaliśmy.

Daniel Nogal

Copywriter, redaktor, autor powieści.