Oni szukają, a kto szuka, ten znajdzie. Młodzi reporterzy będąc w podróży do Ameryki Łacińskiej obserwują bacznie świat wokół siebie i wyłapują wyjątkowych ludzi. Takim bez wątpienia jest Baltazar - ostatni lodziarz Ekwadoru… Ushka, ostatni „hielero” w Ekwadorze - Dlaczego ten lód jest taki dobry? – pytamy.  – Bo ma witaminy – uśmiecha się Baltazar Ushka,

Nie każdy wie, co oznacza. Nazwa może przywodzić skojarzenia negatywne, ale dla większości Amerykanów to wielkie święto, amok, szał, zupełna utrata kontroli. `Black Friday`. Słynny piątek, tuż po Dniu Dziękczynienia, w którym sklepy oferują niesamowite zniżki, a ludzie zamieniają się… Cóż… Pewna organizacja w USA ma marzenie, aby ten dzień wyglądał inaczej. Jakie ma

Jego Warszawa zwala z nóg. Człowiek zastanawia się, czy tu naprawdę mieszka? Stolica, jak się patrzy. Maciej Margas powtarza, że to miasto ma w sobie ducha i udało mu się go w pełni wydobyć. I sprawia, że nasza Warszawa błyszczy na tle innych europejskich perełek. Zobaczcie. Powzdychajcie z nami. Maciej Margas jest pierwszy. Udało mu

My myślimy już o przyszłym roku, a prace nad drugą edycją interaktywnego festiwalu `Poza Szlakiem` trwają. Jednak do materiałów, które skompletowaliśmy, warto i trzeba wracać. Ekipa podróżników, którzy byli z nami, zafundowała nam porcję pasji, szaleństwa i profesjonalizmu. Jesteśmy dumni! Urugwaj, Gwatemala, Indie, Ameryka, Hongkong, Filipiny, Australia, Uganda… Cały świat. Wszystko w jednym miejscu. Chcieliśmy zaprosić

Trening czyni mistrza, a szlifowanie warsztatu jest zawsze w cenie. Podróż LIVE, film, obraz – to zaczyna być nieodłącznym elementem wyprawy. Fotografia wciąż pozostaje sztuką niedoścignioną, ale… chcemy więcej. Przedstawiamy wam materiał z warsztatów VIDEO & SM w Niedzicy. Cenna lekcja, poprowadzona przez Jarosława Kuźniara. Nagranie - wystarczy statyw i telefon, odpowiedni program do montażu, aplikacja. Na

To, co się wczoraj działo na pierwszym interaktywnym festiwalu podróżniczym Jarosława Kuźniara `Poza Szlakiem` przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Ludzie, miejsce, podróże. Live, online, transmitowane przez naszą stronę, przez Periscope, w mediach społecznościowych… Odwiedziliśmy Indie, Hongkong, Filipiny, Tanzanię, Urugwaj, Australię i wiele innych miejsc. Łączyliśmy się LIVE z niesamowitymi ludźmi, którzy są teraz na końcu świata.

To już dzisiaj. O godzinie 18.00 w Dworku Godzinnym w Szczawnicy rozpoczniemy pierwszy interaktywny festiwal podróżniczy Jarosława Kuźniara `Poza Szlakiem`. Emocje są duże i towarzyszą wszystkim. Prelegenci i uczestnicy. Ekipa goforwold i całe zaplecze techniczne. Wszyscy są podekscytowani, bo… ostatecznie ruszamy w podróż, do której przygotowania trwały od dawna! Prace trwają od rana. Dzisiaj czeka

Jarosław Kuźniar w bambusowym lesie Sagano głośno myśli, co znaczą tak właściwie Podróże Poza Szlakiem. Właśnie o tym będziemy dyskutować W Dworku Gościnnym w Szczawnicy podczas pierzwsego interaktywnego festiwalu Jarosława Kuźniara. Niech on sam przekona was, że tam TRZEBA BYĆ. https://www.youtube.com/watch?v=zLdQtu85U28

Festiwal `Poza Szlakiem` – interaktywny, a równocześnie bardzo `namacalny` to dla ekipy goforworld ważne wydarzenie. Może najważniejsze? Jarosław Kuźniar nie zwalnia tempa i namawia prosto z Japonii do przyłączenia się. Bo naprawdę, trudno nam sobie wyobrazić ten czas bez was – ludzi rozmiłowanych w podróżach! Cały świat w jednym miejscu. Wyjątkowi ludzie, którzy podzielą się

Na festiwalu w Szczawnicy trzeba być, bo…? Bo czegoś takiego jeszcze nie było. Bo być z tymi ludźmi, słuchać ich i rozmawiać to jedyna taka okazja. Bo ten weekend będzie doskonały. Bo warto ruszyć się z miejsca! Właśnie w tej chwili możecie kupić bilet. Październik z goforworld.com zapowiada się… spektakularnie. My już nie możemy

Praca nad pierwszym interaktywnym festiwalem Jarka Kuźniara POZA SZLAKIEM jest tak pochłaniająca, że godziny zdają się być minutami, a minuty nanosekundami. Klawiatury płoną od ilości napisanych maili. Linie telefoniczne rozgrzane do czerwoności. Ostatnie przygotowania trwają! Efekt? Lada moment sprzedaż biletów, a program aż kipi od osobowości podróżniczych! Jest, jest, jest! Program festiwalu. Kompletny! Dla każdego coś,

Bambusowy las. Takie miejsce koi nerwy, po prostu… świetnie się tam można poczuć. I cała Japonia jest taka. Kojąca. Choć życie pędzi tam na łeb na szyję, to nigdy nie brakuje bardzo ważnej rzeczy – zwykłe, ludzkiej uprzejmości. Chyba to robi największe wrażenie. Wielka klasa Japończyków w codziennym życiu. Gdzie podziało się chamstwo i zawiść?

Kioto. Wyjątkowe miasto. Chociaż tonie w tłumie ludzi, klimat świątyni i otoczenia wszystko wynagradzają. Kuba Karpoluk, nasz przewodnik po Japonii, opowiada, że pięknie zdobione bramy w jednej ze świątyń są… sponsorowane. Niemałe pieniądze idą za tym, aby pozostawić swój ślad w takim miejscu. Kioto wita nas nie tylko tłumem Japończyków, ale też obcokrajowców. Tu, w przeciwieństwie

Tuńczyk za miliony, licytacja nad ranem. Dostać się na targ Tsukiji to wyzwanie, ale nam się udało. Warto zerwać się z łóżka, by w gronie 120 osób wejść na jedyny Tagi targ rybny na świecie. Łatwo pocałować klamkę. W sezonie wchodzi elitarna ilość osób. A później, w trakcie licytacji, przelewają się tu grube pieniądze. Ogromne,

Mundurek tu, mundurek tam. Takasamowatość kończy się przy piwie i winie wieczorem w knajpie. Słyszę od znajomych, którzy żyją tu kilkanaście lat, że alkohol to jest kłopot. Że rano Japończycy snują się po peronach, bo po pracy, każdego dnia, jest picie z kolegami z pracy. Dom widzą późnym wieczorem, a bladym świtem znowu robota. Ale

Poza szlakiem, czyli inaczej, ciekawiej, mocniej. Każdy ma swój sposób na podróże. Nas fascynują te, które wykraczają poza klasyczne poznanie. A za podróżami stoją ludzie. Kiedy zaczęliśmy się nad tym dłużej zastanawiać, poczuliśmy, że trzeba się spotkać, wymienić doświadczeniami. I tak powstał zamysł pierwszego interaktywnego i międzykontynentalnego festiwalu goforworld. 9-11 października w Szczawnicy spotkamy

Apelują: "nie przynoście dużych toreb, dzieci i zwierząt". Sprzedawcy na tokijskim rybnym targu Tsukiji mają dość turystów ale kto im zapewni lepszą rozrywkę?! Wszyscy radzą: idźcie tam! Nie dziwię się ale dlaczego nikt nie wspomni: idźcie tam, kiedy inni już wyjdą. Wytłumacz mi, dlaczego to sushi jest takie drogie?! Oburzał się jeden z moich znajomych.

Tłum był duszący, bo wyspa maleńka i pogoda zbyt gorąca ale warto było zobaczyć wybrzeże. Skrawek ziemi zwanej Enoshima, kilkadziesiąt kilometrów na południe od Tokio. Ponoć w okolicy będą w 2020 roku Igrzyska. Wiatr świetny, surferzy rządzą niczym w Kalifornii. Znajomi zaproponowali mi ucieczkę z Tokio. Na chwilę, żeby dotknąć wybrzeża, schować się przed tłumem i

Powszechny róż i infantylny pisk, dziwaczne stroje z kreskówek włożone w realu żeby brylować na ulicach sklepowej dzielnicy. Szalone kolory chłopięcych marynarek, chaos, tandetność, komiksowa pornografia w kawiarnianej sieci na każdym rogu. Obok jednak pokora, uśmiech, szacunek i to w skali niewyobrażalnej. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem, dlatego wracam do Japonii, żeby zrozumieć więcej. Dziś

Harlem jest zmęczony. Harlem ma dosyć. Kiedyś pomijany przez turystów, stanowiący niemalże „zakazaną” dzielnicę Nowego Jorku, teraz skupił na sobie uwagę turystów i stał się masową atrakcją. Wszystko jednak ma swoje granice. Cierpliwość członków Kościoła i muzyków jest już na wyczerpaniu. Jak tu spokojnie chwalić Boga, kiedy tłum podróżnych dokumentuje każdy ruch…? Harlem, żyjący własnym

„Bywało, że miałem tylko jedną szansę na zdjęcie. Wyobrażasz sobie Mrożka, który pozuje?”. A gdzie tam, ostatni do tego. „To człowiek, który potrafi pięknie milczeć”. Podróżnik, fotograf, sekretarz Sławomira Mrożka tak mówi o swoim Mistrzu. Paweł Chara przez upór i szczęście został osobistym powiernikiem pisarza w ostatnich latach jego życia. O tym niezwykłym czasie

Normalny 70 latek z Polski siedzi w domu i narzeka na niską emeryturę. Ale Podróżnikowi Roku National Geographic nie wypada. Dlatego Aleksander Doba zamierza spędzić swoją rocznicę znów na morzu. Dotąd jest pierwszym człowiekiem na świecie, który samotnie kajakiem przepłynął Atlantyk. Nie wiem jak on to robi. Nie wiem skąd bierze odwagę. Nie mam

Dwanaście miesięcy z goforworld.com to codzienna porcja inspiracji, przeżyć i wielkiego świata. Historie mnożą się jak szalone, aż trudno uwierzyć, że każda jest tak różna, ciekawa, czasem niewiarygodna. W ostatni dzień 2015 roku prezentujemy więc dwanaście tekstów, które naszym zdaniem są kwintesencją sensu podróży, głodu poznania i ciekawości świata. To taka nasza

„Ulewa, zmiana ekspozycji, shopping na topie topów. Uwaga: relacja zawiera lokowanie produktów." Tak właśnie zaczyna się relacja z przedostatniego dnia Rotta na Islandii. Dołączcie do nas! Czasem słońce, czasem ulewa. Od rana oberwanie chmury, ale nie narzekam, bo za chwile może być gorzej. Spacer po mieście (ratusz i Biblioteka Narodowa). Niestety w Galerii Narodowej zmiana

Jak pisze profesor Dariusz Rott: „Po prostu NICELAND: wyprawa do wnętrza ziemi, wertykalny taniec w powietrzu i zapach zgnilizny.” Czyli kolejne wieści z Islandii na goforworld.com! Od dawna ekscytował mnie półwysep Snaefellsnes. W sumie niedaleko od stolicy wyspy, nigdy nie miałem okazji go zwiedzić. Nazywany jest małą Islandią, albo Islandią w miniaturze. Sprawdziłem - w

 Nasz przewodnik po Islandii tym razem pichci islandzką sałatkę, spędza czas z rybakami i zwiedza północno-zachodni skrawek wyspy. Wrażeń nie brakuje! Wczesna pobudka, bo muszę zdążyć na samolot, który odlatuje w stronę zachodnich fiordów. To północno-zachodni skrawek wyspy. Tutaj jeszcze trwa w najlepsze zima, choć świeci słońce i temperatura w porywach osiąga plus trzy stopnie.

Siarka z kranu i marzenia o zorzach polarnych. Taki właśnie jest kolejny dzień profesora Rotta, naszego islandzkiego przewodnika, na wyspie. Na żywo dla goforworld.com! Rano zapach siarki z kranu. Po kilku dniach można się przyzwyczaić. Rano Aurora House - to nie jest muzeum rewolucji październikowej, lecz centrum zórz polarnych, gdzie można zobaczyć fascynujące zdjęcia, filmy