Noc w świątyni

Wkrótce pojawi się szansa na obcowanie z japońską kulturą w sposób nigdy wcześniej niedostępny.

Osiemnastego lipca rusza projekt Terahaku, którego nazwę tłumaczyć można właśnie tak: noc w świątyni. Bo i o to chodzi w inicjatywie – o zaoferowanie przybywającym do Japonii podróżnikom nie tylko zwiedzania zabytkowych obiektów, ale także spędzenia w nich nocy. Jako bonus: nauka medytacji, kaligrafii oraz próbowanie tradycyjnej kuchni buddyjskich mnichów.

Gdy projekt wystartuje, każdy będzie mógł przez internet zarezerwować pobyt w jednej ze stu świątyń. Na liście znajduje się na przykład słynna Mii-dera, wzniesiona w siódmym stuleciu na rozkaz cesarza Temmu. To jedna z największych świątyń Kraju Kwitnącej Wiśni, ulokowana na zboczu góry Hiei nad jeziorem Biwa, cel pielgrzymek japońskich buddystów.

Możliwość organizowania noclegów w zabytkowych obiektach pojawiła się ze względu na wprowadzoną ostatnio liberalizację prawa. Odpowiedzialna za projekt Terahaku firma Waqoo zamierza wykorzystać tę szansę i już teraz zapowiada, że w ciągu trzech lat na liście znajdować się będzie nie sto, lecz tysiąc świątyń!

Daniel Nogal

Copywriter, redaktor, autor powieści.