Mieszkania w rurach

Hongkong to jedno z najgęściej zaludnionych miejsc na Ziemi. Nic dziwnego, że właśnie tam rodzą się nowatorskie pomysły na tworzenie tanich mieszkań.

Portowa metropolia, będącej dziś specjalnym regionem Chin, najeżona jest drapaczami chmur. I tylko niektóre z nich to oszklone biurowce. Nawet betonowe bloki wyrastają tu na trzydzieści pięter i wyżej, a i tak wiele rodzin tłoczy się w ciasnych kawalerkach, zaś w tutejszych pokojach hotelowych ledwie mieści się łóżko. Zresztą niektórych nie stać nawet na takie „luksusy”, bo ceny wynajmu i zakupu nieruchomości są astronomiczne.

Pracujący w Hongkongu architekt James Law wpadł na oryginalny pomysł tworzenia mieszkań. Co prawda, mieszkań malutkich, ale za to bardzo tanich. Nadających się szczególnie dla młodych ludzi, którzy nie zarabiają jeszcze za dużo, oraz dla turystów z ograniczonym budżetem. Pomysł narodził się, gdy James zobaczył na placu budowy… betonowe rury.

Ledwie dwa i pół metra średnicy, ale w środku pomieścić można łóżko i kilka innych mebli, toaletę i prysznic, nawet aneks kuchenny! Stawia się to i urządza błyskawiczne, łatwo też zmontować „rurowy apartamentowiec”. Ale czy pomysł się przyjmie? Na razie do demonstracyjnej wersji zajrzeć można w Hong Kong Design Institute, ulokowanym w dzielnicy Tseung Kwan na Nowych Terytoriach.

Daniel Nogal

Copywriter, redaktor, autor powieści.