Kryzys w Monako

Nie, nie chodzi o to, że w bajecznie bogatym księstwie i zarazem europejskim raju podatkowym zabrakło pieniędzy. Zabrakło ziemi pod nowe nieruchomości. A mieszkańców przybywa.

W Monako pojawił się niedobór mieszkań (czy raczej: luksusowych apartamentów), a przecież wciąż przeprowadzać chcą się tutaj kolejni milionerzy, kuszeni ulgami podatkowymi. Setki, tysiące milionerów, wśród nich światowe gwiazdy sportu. Co zatem zrobić? Trzeba… zasypać Morze Śródziemne, zdecydowano.

No, nie całe morze, oczywiście. Tylko kawałek, konkretnie sześć hektarów, co wystarczyć ma pod budowę ponad stu eleganckich rezydencji. Inwestycja pochłonie w przeliczeniu ponad siedem miliardów złotych, ale z pewnością zwróci się z nawiązką. Metr powierzchni nowych lokali kosztować będzie… czterysta tysięcy złotych.

Książę Albert zatwierdził projekt, tworzenie nowej dzielnicy już się rozpoczyna. Nazywać się będzie Le Portier, a wraz z nią powstanie sztuczna rafa koralowa. Bo inwestycja, przynajmniej tak zapewniają pomysłodawcy, realizowana ma zostać z zachowaniem troski o morski ekosystem.

Daniel Nogal

Copywriter, redaktor, autor powieści.