Autobusem po USA

Przygoda czai się tuż za rogiem – przekonuje legendarny przewoźnik.

Amerykańska firma Greyhound od 1913 roku wozi pasażerów dalekobieżnymi autobusami. Dysponuje dziś ponad 1200 pojazdami, które docierają do 3800 miejscowości w 48 stanach, a także w dziesięciu prowincjach Kanady.

Na korzystanie z usług Greyhounda ludzie decydują się najczęściej ze względów ekonomicznych. Międzymiastowa podróż autobusem zajmuje więcej czasu niż lot, jest jednak zdecydowanie tańsza. Na przykład z Nowego Jorku do Bostonu dojechać już można za dziesięć dolarów, jeśli uda się kupić bilety w promocji.

Ale teraz przedsiębiorstwo rusza z kampanią mającą przekonać podróżników, szczególnie młodych, do wybrania autobusów dlatego, że dają one możliwość dotarcia do miejsc, do których samolotem nie dolecimy. Do mniejszych, ale interesujących miejscowości, które mogą być bardzo blisko. Jak głosi nowe hasło Greyhounda: nie trzeba wybrać się daleko, żeby dotrzeć daleko.

Do tego przewoźnik podwyższa standard autobusów, aby spełniały wymagania współczesnych pasażerów. Wygodniejsze fotele, więcej miejsca na nogi, gniazdka elektryczne i Wi-Fi. Kiedy więc zawitacie do USA, rozważcie taki właśnie środek transportu. Nie tylko zaoszczędzicie, ale może odkryjecie jakieś niezwykłe miejsca poza utartym szlakiem?

Daniel Nogal

Copywriter, redaktor, autor powieści.